16/2017 krem selerowo-pietruszkowy z orzechowym pistou

Kiedy na dworze pada deszcz (a u mnie właśnie pada) i jakoś trudno uwierzyć w to, że jest środek lata (oj, trudno…) warto pomyśleć o…zupie. Wprawdzie to jesienią bardziej potrzebujemy jej rozgrzewającej mocy, ale cóż zrobić, kiedy pogoda nie rozpieszcza?

Proponowany przeze mnie dzisiaj krem jest rewelacyjny, zwłaszcza dla wielbicieli selera, do których zdecydowanie się zaliczam. Seler jest niskokaloryczny i zawiera całe mnóstwo witamin. Ma najwięcej fosforu wśród warzyw korzeniowych, dużo wapnia, potasu i cynku, a także nieco magnezu i żelaza.

No i ten smak…Uwielbiam!

W połączeniu z pietruszką i orzechowym pistou (to takie jakby pesto, ale bez sera) smakuje naprawdę wybornie.

Przepis od Jamie’go O. :)

krem seler pietruszka z orzechowym pistouSkładniki:

- pól selera;

- 2 spore korzenie pietruszki;

- spora łyżka masła klarowanego;

- sól, pieprz, curry;

-oliwa z oliwek do podania;

ORZECHOWE PISTOU:

- 40 ml oliwy z oliwek;

- garść prażonych na suchej patelni orzechów włoskich;

- sok i skórka z połowy cytryny;

- świeże zioła (np pietruszka, estragon, szczypior);

- sól, pieprz;

Seler i pietruszkę obrać, pokroić na niewielkie kawałki.

W garnku rozgrzać łyżkę masła, wrzucić seler i pietruszkę, podsmażać ok 5-7min.

Zalać litrem wrzątku, doprawić solą, pieprzem i curry (nie podaję ilości przypraw,

bo chodzi o to, aby smakowało smakującemu:)

Gotować aż do miękkości warzyw, przestudzić.

Zmiksować na gładko. Jeśli krem będzie się wydawał za rzadki,

dodać trochę wody i ponownie zmiksować.

Przygotować pistou, miksując ww składniki na gładko.

Krem rozlać do miseczek, nałożyć po łyżce pistou, skropić oliwą, posypać pieprzem.

Smacznego.

14/2017 zapiekanka z cukinii i twarogu

Ponieważ w tym sezonie przewiduję cukiniową inwazję na moją kuchnię, postanowiłam poszukać przepisów, w których to warzywo, notabene jedno z moich ulubionych, wystąpi w nowych, niebanalnych konfiguracjach. I tak trafiłam na zapiekankę, a właściwie placek, z jego wykorzystaniem.

Jak już kiedyś wspominałam jestem taki człek na opak- w zimie wcinam sałaty, w lecie dogrzewam mieszkanie piekarnikiem. Podniosłam temperaturę w domu i dzisiaj, ale nie żałuję- powstało naprawdę ciekawe danie, którego przygotowanie zajmuje naprawdę chwilkę. A potem jedynie godzinka w piekarniku… i można wcinać:)

Przepis z Doradca smaku.

placek cukiniowo- twarogowySkładniki:

- cukinia;

- 200g chudego twarogu;

- pół cebuli;

- 3 jajka;

- 5-6 łyżek oleju rzepakowego;

- szklanka bułki tartej;

- sól, pieprz, suszony tymianek;

- ewentualnie czarnuszka do posypania;

Cukinię zetrzeć na dużych oczkach tarki, osączyć z nadmiaru płynu.

Doprawić solą, pieprzem i tymiankiem.

Dodać jajka, twaróg i olej oraz pokrojoną w drobną kostkę cebulę,

na koniec wsypać bułkę tartą.

Całość dokładnie wymieszać.

Masę umieścić w naczyniu żaroodpornym, delikatnie posmarowanym olejem, posypać czarnuszką.

Piec godzinę w piekarniku rozgrzanym do 180′.

Podawać z jogurtem naturalnym lub śmietaną. Ja przygotowałam szybkie tzatziki.

Smacznego.

jaglane kotleciki z cukinią i marchewką

Tęsknię za gotowaniem…

Tęsknię za staniem przy garach, próbowaniem nowych przepisów, mieszaniem, smakowaniem. Nie tęsknię jedynie za sprzątaniem armagedonu, który czynię przy tej okazji:p

Niestety, ostatnio zupełnie nie umiem się zorganizować, nie mówiąc już o tym, żebym w panującym w moim życiu chaosie umiała znaleźć czas na pichcenie.

W takich momentach dziejowych bardzo przydaje się… choróbsko. I choć jestem zła, że moja odporność znów wybrała się na wakacje, to cieszę się z pysznych kotletów, które dzięki tym wakacjom mogłam przygotować:)

Kotleciki są bardzo smaczne, nie bez znaczenie są także ich walory zdrowotne. Bo oprócz bułki tartej- w niewielkiej ilości na szczęście- zawierają praktycznie same zdrowe składniki. Serdecznie polecam.

Inspiracja z kwestia smaku.

kotlety marchewkowo cukiniaSkładniki:

- cukinia- ok 250g;

- mała marchewka;

- 1/3 szklanki kaszy jaglanej- ilość przed ugotowaniem;

- jajko;

- 3 łyżki bułki tartej;

- po łyżce posiekanej natki pietruszki i koperku;

- sól, pieprz i suszone oregano;

- olej lub masło klarowane do smażenia;

Kaszę ugotować, a właściwie delikatnie rozgotować. Odstawić do ostygnięcia.

Cukinię zetrzeć na dużych oczkach tarki, odstawić na ok pół godziny, żeby puściła wodę,

a po tym czasie dokładnie osączyć.

Zetrzeć marchewkę.

Do cukinii wsypać bułkę tartą, wymieszać.

Dodać kaszę, marchewkę, pietruszkę, koper i przyprawy, a na końcu jajko.

Całość połączyć.

Z masy uformować kotleciki.

Smażyć na rozgrzanym oleju lub maśle klarowanym.

Kotleciki można również przed smażeniem obtoczyć w panierce z jajka i bułki tartej,

ja jednak unikam panierki ze względów refluksyjnych.

Do kotlecików przygotowałam prostą sałatkę- z gotowej mieszanki sałat, oliwek, suszonej żurawiny, polanych olejem migdałowym, posypanych siemieniem lnianym.

Dla mnie PYCHA:)

I Wam tego samego życzę:)

kokosowy krem z buraka z dodatkiem suszonych pomidorów

Uwielbiam buraki. Nie jem ich zbyt często, bo jako leniwiec kulinarny nie przepadam za jedzeniem, na które muszę długo czekać. Dlatego moje spotkania z burakiem na ogół wyglądają tak, że nawet jeśli do dania potrzebuję dwóch sztuk tego warzywa, to gotuję lub piekę od razu cały kg, a potem zamrażam. Polecam ten sposób na oszczędzenie czasu w kuchni!

Czy jako refluksyjni możemy je jeść? Jeśli w określeniu produktów dozwolonych i zakazanych będziecie się posiłkować misterem Google to zauważycie, że buraki znajdują się raz po jasnej, a raz po ciemnej stronie mocy. Co w takiej sytuacji zrobić? Spróbować! Tak, jak już wspominałam (i na pewno będę do tego wracać) jedną z najważniejszych zasad dietetycznych osób z problemami ze strony układu pokarmowego powinno stać się słuchanie własnego organizmu. Mój na szczęście chociaż w tym zakresie współpracuje z moimi preferencjami kulinarnymi:)

Nie szaleję natomiast za mlekiem kokosowym. Muszę jednak przyznać, że w połączeniu z burakiem i pomidorkami suszonymi (uwaga! nie dawajcie ich za dużo, bo lubią się odbijać!) smakuje mi bardzo:)

Przepis z bloga kulinarnezapiskiolki.

krem burakczanySkładniki:

- 1/2 kg buraków;

- 3 kawałki suszonych pomidorów;

- pół czerwonej cebuli;

- 800 ml wywaru z warzyw;

- 200 ml mleczka kokosowego;

- płatki migdałów;

- sól, pieprz;

- łyżeczka soku z cytryny;

- olej lub oliwa z oliwek;

Poddusić na oliwie pokrojoną w plasterki cebulę.

Po 10 minutach dodać pokrojone buraki i odsączone pomidory.

Dusić razem ok. 15 minut.

Całość zalać wywarem, gotować do miękkości buraków.  

Dodać sok z cytryny, doprawić solą i pieprzem.

Wlać mleczko kokosowe, całość zmiksować na krem.

Posypać płatkami migdałów uprażonymi na suchej patelni.

Smacznego.