26/2017 ciasto z żurawiną i jabłkami

Bardzo lubię sytuacje, kiedy łatwość wykonania ciasta idzie w parze z jego świetnym smakiem. A tak zdarzyło się tym razem! Nie jestem mistrzynią w pieczeniu ciast, nie dla mnie przekładanie masami, galaretkami, musami… Ciasto na moim poziomie to takie, w którym najtrudniejszą część przygotowania stanowi wybicie jajka:)

Ciasto raczej nie jest dietetyczne, ale przecież raz na jakiś czas można, prawda? Byle nie za często:)

Przepis z bloga uwielbiam gotować.

ciasto z jabłkami i żurawiną

Składniki:

- 3 jajka;

- 1,5 szklanki cukru;

- 2 szklanki mąki pszennej;

- łyżeczka proszku do pieczenia;

- 3/4 szklanki oleju;

Dodatkowo:

- 2 jabłka;

- 1/2 szklanki suszonej żurawiny (lub rodzynek);

- 1/4 szklanki mąki pszennej;

Jajka zmiksować z cukrem na białą, puszystą masę.

Wlać olej, zmiksować.

Wsypać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dalej ubijać.

Jabłka obrać, wykroić z nich gniazda nasienne, pokroić w małą kostkę.

Pokrojone jabłka wymieszać z żurawiną i 1/4 szklanki mąki,

a następnie dodać do miski z ciastem.

Dokładnie wymieszać wszystko łyżką.

Formę keksową o wymiarach 30 cm na 10 cm wysmarować masłem,

wyłożyć papierem do pieczenia.

Do przygotowanej formy wyłożyć dość gęstą masę.

Piec 50 – 60 minut do suchego patyczka w temp 180′.

Po upieczeniu i ostudzeniu udekorować ciasto lukrem (cukier puder+ sok z cytryny)

i posypać żurawiną.

Smacznego.

25/ 2017 pieczone kotleciki z kurczaka i cukinii

Tak, tak- dziś dla odmiany….cukinia!:)

Dziś łączę to szalenie płodne warzywo z mięsem z kurczaka. Przygotowane w piekarniku kotleciki są bardzo delikatne i zawierają niewiele kalorii. A co najważniejsze- nie szkodzą układowi pokarmowemu.

Przepis:  z miłości do gotowania.

kotleciki drobiowe z cukiniąSkładniki:

- 500 g piersi kurczaka;

- średniej wielkości cukinia;

- jajko;

- 2 łyżki mąki pszennej;

- łyżka suszonego tymianku;

- łyżeczka czerwonej czubrycy lub suszonego cząbru;

- pół łyżeczki mielonej chili;

- sól (około 1,5 łyżeczki);

Cukinię umyć i zetrzeć ze skórą na dużych oczkach tarki.

Posolić połową łyżeczki soli i odstawić, by cukinia puściła wodę.

Mięso kurczaka z grubsza zmiksować lub dość drobno posiekać.

Posolić (łyżeczką soli), dodać chili, roztarty w palcach tymianek oraz czubrycę/cząber

i odstawić na bok.

Do mięsa kurczaka dodać dobrze odciśniętą cukinię, jajko i mąkę.

Dokładnie wyrobić masę ręką i odstawić na ok. 15-20 min.

Piekarnik rozgrzać do 170-180, blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Z masy mięsnej uformować kotlet, ułożyć je na blasze

(masa może wydawać się dość luźna, ale stężeje podczas pieczenia i kotlety nie będą się rozpadać).

Piec w środkowej części pieca około 25-35 min.

Kotlety podawać z ulubionymi dodatkami- u mnie z kaszą i mizerią.

Smacznego.

24/2017 pasztet z cukinii

Wprawdzie cukinia powinna już powoli ustąpić pola dyni, ale przecież nie wyrzucę mojego ulubionego warzywa!

Lubię pasztety bez mięsa. Mięsne gotowce też lubię, ale mój układ pokarmowy nie bardzo. Stąd z początkiem roku zaczęłam warzywne pasztetowanie i co jakiś czas w mojej kuchni pojawiają się takie wegetariańskie cudeńka. Idealnie nadają się do kanapek, świetnie się też mrożą, co dla mnie jest bardzo ważne, bo nie jestem w stanie przejeść od razu całego keksownika.

Przepis stąd.

pasztet z cukiniiSkładniki:

- ok 1kg młodej cukinii;

- pęczek natki pietruszki – wedle uznania;

- 2 marchewki;

- cebula;

- słodka papryka;

- ostra papryka;

- bazylia, oregano;

- liście laurowe (opcjonalne);

- 4 jajka;

- 2/3 szklanki bułki tartej;

- 2/3 szklanki kaszy manny;

- trochę oliwy z oliwek do polania;

- sól, pieprz;

Cukinię umyć i zetrzeć na dużych oczkach tarki razem ze skórką,

posypać solą i zostawić w durszlaku, żeby wyciekły soki.

Drobno posiekać cebulę, marchewki obrać i zetrzeć na mniejszych oczkach.

Cebulę i marchewki wrzucić na patelnię i podsmażyć.

Dobrze wycisnąć cukinię, a następnie przełożyć ją do miski.

Do cukinii dodać podsmażone marchewki, cebulę oraz przyprawy (ilość wedle uznania),

bułkę tartą i kaszę mannę.

Wbić 4 całe jajka.

Całość dokładnie wymieszać i przełożyć do foremki do pieczenia (np keksownika)

wysmarowanej masłem lub olejem.

Na wierzchu ułożyć kilka liści laurowych, polać delikatnie oliwą.

Piec przez godzinę w temp. 200′.

Smacznego.

23/2017 placek z cukinią z patelni

Cukiniowania ciąg dalszy.

Dostawy tego warzywa do mojej kuchni nadal trwają, potrzebuję więc nowych pomysłów na jego wykorzystanie. Dzisiejszy pochodzi ze strony ofeminin i zakłada przygotowanie naleśników z użyciem tartej cukinii. Ja postanowiłam sprawdzić, co wyjdzie, jeśli całą porcję ciasta wyleję od razu na patelnię. Powstały w ten sposób placek na świeżo jest dość wilgotny w środku- zastanawiałam się nawet, czy na pewno jest gotowy. Dużo lepiej smakuje natomiast po kilku godzinach.

To świetna propozycja na imprezową przekąskę, w wersji z łososiem (jak na ww stronie) lub z sosem tzatziki- tak, jak u mnie:) Jak się mają wymienione dodatki do dolegliwości refluksowych? No nie bardzo… Ja już dawno wyeliminowałam ze swojej diety wędzone, czosnku unikam jak zarazy. Przygotowuję natomiast swoją, uboższą wersję tzatzików- bez czosnku, jedynie z jogurtu, tartego ogórka (który mi nie szkodzi), soli i pieprzu.

placek naleśnikowy z cukiniąSkładniki:

- 350 g mąki;

- 150 g startej cukinii + 2 cukinie;

- 2 dymki;

- 3 jajka;

- 350 ml mleka;

- 80 g masła;

- 6 liści bazylii;

- sól, pieprz;

- 2 łyżki oliwy z oliwek;

Na patelni rozgrzać masło z oliwą.

Cebulki drobno posiekać i wrzucić na patelnię.

Dodać startą cukinię, sól i pieprz. Podsmażyć, odstawić.

Pozostałe cukinie pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na patelni oddzielnie.

Ubić jajka, dodać do nich mąkę i mleko, następnie startą cukinię, liście bazylii, sól i pieprz.

Na rozgrzaną patelnię wlać ciasto.

Zasmażyć, w tym czasie ułożyć na wierzchu plasterki cukinii.

Obrócić na drugą stronę, znów zasmażyć.

Podawać w towarzystwie sosu tzatziki.

Smacznego.

22/2017 ciasto cukiniowe z jeżynami

Ciasto na niedzielę to rzecz wiadoma i obowiązkowa! A skąd dzisiejsze połączenie składników? Z nadmiaru! Żółtej cukinii, która jak szalona rośnie w znajomym ogródku i czarnych jeżynowych kuleczek, dla których chciałoby się znaleźć jakieś inne połączenie niż koktajlowe z jogurtem.

Ciasto jest smaczne, nie za słodkie, wilgotne. Bardzo polecam!

Inspiracja przepisem z kuchni Agaty.

ciasto cukiniowe z jeżynamiSkładniki:

- cukinia – 1 średnia sztuka (1 szklanka utartej na małych oczkach);

- 2 jajka;

- 1/2 szklanki oleju rzepakowego;

- szklanka cukru;

- łyżeczka esencji waniliowej;

- 1 i 1/2 szklanki mąki;

- duża szczypta soli;

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia;

- duża szczypta sody oczyszczonej;

- jeżyny- tyle, żeby pokryć całe ciasto;

Cukinię (ze skórką) zetrzeć na małych oczkach tarki.

Odstawić na pół godziny. Po tym czasie wyłożyć cukinię na papierowy ręcznik

i dokładnie odcisnąć nadmiar płynu

(powtórzyć czynność kilkukrotnie- cukinia ma mieć postać zupełnie suchych „wiórków”).

Odmierzyć 1 szklankę utartej „suchej” cukinii.

W misce połączyć całe jajka, olej, esencję waniliową, cukinię i cukier. Wymieszać.

Do masy dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól, ponownie wymieszać.

Foremkę do pieczenia wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać do niej ciasto, a na wierzchu ułożyć owoce.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180′, piec ok.50 minut.

Smacznego.

21/2017 krem marchewkowy z masłem orzechowym

Gdy lato chce uciec szybciej niż powinno, nie ma innego wyjścia niż zacząć sezon na zupkowe rozgrzewanie.

Dzisiejszy krem to pomysł na sytuacje, kiedy w lodówce nie ma wiele więcej ponad światło i kilka zbłąkanych marchewek. Ma ciekawy słodko- orzechowy smak, zdecydowanie dla fanów masła orzechowego.

Przepis z jadłonomii.krem marchewkowy z masłem orzechowymSkładniki (na dwie porcje):

- ok 250 g marchwi;

- 1/2 cebula;

- kawałek imbiru o długości 1 cm;

- łyżka masła orzechowego;

- sól, pieprz;

- woda;

- łyżeczka oliwy wymieszana z łyżeczką masła;

- ewentualnie liście kolendry do posypania;

Marchew obrać i pokroić w talarki, cebulę pokroić w piórka.

W sporym garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę i masło,

zeszklić najpierw cebulę, a następnie dodać marchew, masło orzechowe

oraz obrany i pokrojony imbir.

Całość wymieszać i dusić na małym ogniu przez około 10 minut.

Zalać wodą tak, aby dokładnie przykryła składniki.

Gotować przez kolejnych 10 min do momentu, aż wszystko zmięknie.

Zblendować zawartość garnka, doprawić i zamieszać.

Na koniec, w razie potrzeby, dodać więcej wody, aby zupa miała odpowiednią konsystencję.

Można posypać posypaną świeżą kolendrą. Albo nie:)

Smacznego.

20/2017 curry z kalafiorem i cukinią

Pyszne, aromatyczne i proste w przygotowaniu danie. Na obiad lub ciepłą kolację. Do rozpieszczania brzucha egzotycznymi smakami, a rozpieszczanie, w związku ze zbliżającym się końcem urlopu, może być bardzo potrzebne!

Curry przy refluksie? Jedynie sporadycznie. Jeśli poszukacie w necie informacji nt tego, jakich przypraw nie używać przy tym schorzeniu, curry wyświetli Wam się jako jedno z pierwszych. Ja pozwalam sobie na nie od czasu do czasu, pilnując, aby nie pojawiało się w moim menu więcej niż raz w tygodniu. Przy czym muszę zaznaczyć, że przez pierwszych kilka miesięcy stosowania zaleconej przez dietetyka diety nie sięgałam po nie w ogóle. Dopiero po wyciszeniu objawów odważyłam się sprawdzić, jak mój organizm będzie na nie reagował. Nie jest źle, czego efektem jest publikowany dzisiaj przepis, zaczerpnięty z bloga moja delicja.

curry z cukinią'Składniki:

- spora cukinia- ok 1/2 kg;

- ok 30 dag kalafiora;

- łyżka oleju rzepakowego;

- cebula;

- pół puszki mleka kokosowego;

- 100 ml wody;

- łyżka przyprawy curry;

- ryż;

- sól, pieprz;

Cukinię umyć, przekroić na pół wzdłuż i pokroić na półplasterki.

Kalafior podzielić na małe różyczki, umyć.

Na rozgrzany olej wrzucić drobno pokrojoną cebulę, a następnie delikatnie ją posolić

i zeszklić na niedużym ogniu.

Dodać przyprawę curry, wymieszać z cebulą i smażyć na małym ogniu ok 2-3 min.

Wlać mleko kokosowe i wodę, całość zagotować.

Dodać różyczki kalafiora, a następnie przykryć pokrywką zawartość patelni

i dusić na małym ogniu ok 10 min.

Ugotować ryż wg przepisu na opakowaniu.

Do mieszanki na patelni dodać cukinię, znów przykryć pokrywką i gotować jeszcze ok 5 min.

Doprawić pieprzem lub sproszkowaną papryką chilli dla dodania ostrości.

Ryż można wsypać na patelnię i połączyć z curry, gotując wszystko razem.

Ja podałam ryż i curry w miseczce z kokosa, nie mieszając ich wcześniej.

Smacznego.

19/2017 sałata z fetą, porzeczkami i słonecznikiem

Jeśli nie ma lata w pogodzie, to trzeba sięgnąć po lato na talerzu!

Lubię sałaty z różnymi dodatkami, także owocowymi. Wypróbowałam już wcześniej połączenie sałaty z truskawkami, arbuzem, nektarynką, maliną czy gruszką, ale po porzeczki sięgnęłam po raz pierwszy. Niesłusznie- ich kwaskowatość zestawiona ze słonością fety i słodkością sosu miodowego to miks idealny do rozpieszczania kubków smakowych. Moje były naprawdę zadowolone:)

sałata z porzeczkami'Składniki (na jedną porcję):

- garść dowolnej sałaty;

- gruby na ok 1 cm plaster fety;

-2 łyżki uprażonego na suchej patelni słonecznika;

- ok 4 gałązki obsypane czerwonymi porzeczkami;

- sól, pieprz;

Sałatę umyć, porwać na kawałki.

Fetę pokroić w kostkę, dodać do sałaty.

Porzeczki oberwać z gałązek, umyć.

Wrzucić na sałatę razem z uprażonym słonecznikiem, oprószyć solą i pieprzem.

Przygotować miodowy sos, mieszając: oliwę (3 łyżki), miód (pół łyżki),

musztardę (łyżka) i odrobinę soku z cytryny.

Smacznego.

18/2017 ciastka marchewkowe bez cukru

Deser, który nie zawiera cukru? Pewnie!

A deser, któremu słodycz nadaje warzywo? A i owszem!

Przepis, znaleziony w gazetce Przyślij przepis, już kilka razy przyciągał mój wzrok, aż wreszcie nadszedł jego czas. Ciastka, super proste w przygotowaniu, mimo braku cukru, są naprawdę smaczne i, jeśli chodzi o moją osobę, wcale nie potrzebują znajdujących się na zdjęciach dodatków. Ale to z nimi tworzą znakomitą całość.

Proponuję nie składać ciastek przed podaniem gościom. Dzięki temu każdy może dać tyle dżemu/ cukru pudru, ile lubi.

A! Przechowywane w zamkniętym pudełku mogą stać kilka dni, nie tracąc ani na smaku, ani na kruchości.

ciastki marchwekowe bez cukruSkładniki:

- 200 g masła lub margaryny;

- 30 dag mąki;

- 15 dag marchewki;

- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia;

- szczypta soli;

dodatkowo: dowolny dżem do przełożenia;

cukier puder do posypania;

Marchewki obrać i zetrzeć na małych oczkach tarki.

Masło lub margarynę posiekać z mąką przesianą z proszkiem do pieczenia.

Dodać marchewkę i sól.

Dokładnie zagnieść ciasto.

Rozwałkować ciasto na placek o wysokości ok 4 mm.

Wykrawać szklanką krążki. W połowie z nich zrobić mniejsze kółka, np literatką,

tak, żeby w ciastkach powstały dziurki.

Oba rodzaje ciastek przełożyć na blachę, piec 15 min w piekarniku rozgrzanym do 170′.

Przed składaniem ciastka lekko schłodzić.

Pełne kółka posmarować dżemem, przykryć krążkami z dziurką.

Złożone ciastka oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego.

 

17/2017 pesto z tuńczykiem

Jeśli nie mam pomysłu na to, co zrobić na obiad, sięgam po blender i przygotowuję pesto. Wykorzystuję do niego różne zieloności- bazylię, pietruszkę, różne rodzaje sałaty, szpinak, jarmuż, a nawet nać marchwi. Czasem mieszam je na zasadzie „co się nawinie”. Częściej niż orzechy wrzucam do pesto słonecznik, jak mam fantazję to prażę go na suchej patelni. Tak mi po prostu bardziej smakuje.

Tym razem postanowiłam dodać do pesto tuńczyka z puszki, takiego w sosie własnym. Czas przygotowania obiadu (w przypadku makaronu z pesto to czas gotowania makaronu) nie zmienił się wcale, ale pesto nabrało wyrazistości. Lubię to:)

spaghetti z pesto z tuńczykiemSkładniki (nie podaję dokładnych proporcji, bo zawsze robię pesto na oko):

- garść zieloności-spośród wymienionych wyżej;

- słonecznik (można uprażyć go na suchej patelni);

- ok 1/3 puszki tuńczyka w sosie własnym;

- starty ser żółty;

- oliwa;

- sól, pieprz;

Ww składniki włożyć do pojemnika blendera i zmiksować na nie bardzo jednolitą masę.

Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu,

wymieszać z wcześniej przygotowanym pesto.

Gotowe!

Pesto można przechowywać, przekładając je do słoika i zalewając oliwą

(masa nie może wystawać ponad oliwę, bo się zepsuje).

Ja, leniwiec, nadmiar pesto po prostu zamrażam.

Smacznego.