kokosowe placki twarogowe

Nie cierpię smażenia naleśników, placków, racuchów itp.

Dlaczego?

Bo nie mam cierpliwości. Po 10 s chciałabym je przewracać na drugą stronę, a one, jak na złość, jeszcze nie są gotowe. No nie współpracują i tyle.

Ale czasem przychodzi mi ochota na obiad/ obiadokolację na słodko. I wtedy trzeba zagryźć wargi i sięgnąć do głęboko schowanych pokładów stoicyzmu. Tym bardziej, że efekty są naprawdę smakowite.

Przepis z bloga Feel Eat!

Składniki (proporcje na jedną osobę):

- 80 g twarogu (chudy lub półtłusty);

- jajko;

- łyżka mąki pełnoziarnistej (dowolnej);

- łyżka wiórków kokosowych;

- łyżka otrębów pszennych;

- łyżeczka cukru trzcinowego;

- kilka kropel aromatu waniliowego;

- opcjonalnie: banan lub syrop klonowy;

- ewentualnie parę łyżek mleka, jeśli masa będzie za gęsta;

Białko oddzielić od żółtka.

Twaróg, żółtko, mąkę, wiórki kokosowe, cukier, otręby i aromat zmiksować.

Białko ubić na sztywną pianę białko (z odrobiną soli).

Pianę delikatnie wymieszać z masą twarogową.

Jeśli całość będzie za gęsta, ostrożne wmieszać trochę mleka.

Placki smażyć pod przykryciem na suchej patelni teflonowej

(ewentualnie na patelni muśniętej minimalną ilością tłuszczu),

po jakim czasie odwrócić na drugą stronę i smażyć dalej.

Podawać z bananem.

Przyznam się, że do tej cukrowej bomby dodałam jeszcze syrop klonowy:).

Totalne szaleństwo!

Smacznego:)