orkiszowe pierogi z soczewicą

Wiecie, co najlepiej odstresowuje? Co, choć na chwilę, pozwala zapomnieć o tym, co Was zdenerwowało? Okazuje się, że lepienie pierogów! Nie, nie zrobiłam ich znowu aż tak dużo, ale pierwszy raz w moim życiu było ich tyle, że musiałam je zamrozić.

Wyszły naprawdę smaczne, choć niezbyt urodziwe. Nie mam wprawy w klejeniu pierogów, ale skąd mam mieć, skoro tak niewiele ich do tej pory przygotowałam? Ponieważ jednak wygląda na to, że to, co mnie wczoraj wkurzyło, może się powtarzać, chyba już niedługo otworzę pierogarnię. Ech, życie…

Przepis z bloga vege z miłością.

pierogi orkiszowe z soczewica'

 

Składniki:

CIASTO:

- 350 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej;

- 150 g mąki orkiszowej jasnej;

- 250 g bardzo ciepłej wody;

- łyżka oliwy z oliwek;

- płaska łyżeczka soli;

Do miski wsypać mąki i sól, wymieszać.

Dodać oliwę i wodę, wyrobić gładkie, elastyczne ciasto.

Odstawić je na 15 minut pod przykryciem.

Następnie cienko rozwałkować, wycinać koła, napełniać farszem i sklejać.

Pierogi wrzucać do osolonej, wrzącej wody i gotować kilka minut od wypłynięcia.

FARSZ:

- 300 g zielonej soczewicy;

- 2 cebule;

- łyżeczka majeranku;

- łyżeczka kminku mielonego;

- łyżeczka kuminu;

- sól, pieprz;

- margaryna w płynie do smażenia;

Soczewicę wrzucić do garnka i wlać tyle wody,

aby sięgała na 2 cm powyżej poziomu soczewicy.

Zagotować i, mieszając od czasu do czasu, gotować około 40 minut,

aż ziarna soczewicy zaczną się rozpadać.

Jeżeli w międzyczasie soczewica zacznie przywierać do dna garnka, dolać trochę wody.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na rumiano na margarynie do smażenia lub maśle.

Ugotowaną soczewicę wymieszać z cebulką oraz przyprawami.

Smacznego.

razowe pierogi z serami w pomidorach

Nie zdarzyło mi się jeszcze wstawić w ciągu tego samego dnia 2 wpisów. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz.

Bo lepiłam PIEROGI! Ja! Leniwiec kulinarny. Któremu zależy ino, byle było szybko. A tu taki wysiłek! Strasznie mi się musi nie chcieć pisać tą dyplomową, nie? :)

Pierogi są wynikiem eksperymentu. Nigdy bowiem nie robiłam niczego z mąki razowej. A szkoda, bo produkty z niej wytwarzane są bardziej wartościowe pod względem żywieniowym. Przepis, wg którego zamierzałam lepić pierogi, zakładał użycie białej mąki pszennej, ale na półce na samym przodku stanęła kupiona kiedyś przeze mnie żytnia mąka razowa. Jakby do mnie wołała. Trochę się obawiałam ją użyć wg tych samych proporcji, co mąki białej, bo pamiętałam, że makaron razowy gotuje się dłużej. Postanowiłam zaryzykować. I udało mi się! Ale gdyby ktoś nie miał razowej w domu, to spokojnie sięgać po pszenną, taką samą ilość.

Składniki:

ciasto:

- 2 1/3 szklanki mąki;

- 2 jajka;

- sól;

Przesiać mąkę, dodać jajka, sól, wlać ok 4 łyżek wody. Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Cienko rozwałkować. Szklanką wyciąć krążki.

nadzienie:

- 15 dag żółtego sera;

- 15 dag parmezanu (mnie nie stać, a w lodówce miałam kawałek brie jogurtowego z Lidla, z którym walczyłam kilka dni);

- 2 jajka;

- łyżka posiekanej natki;

- sól, pieprz;

Sery ścieralne na tarce zetrzeć. Jajka lekko roztrzepać, dokładnie wymieszać z serem i natką, przyprawić delikatnie solą i dość obficie pieprzem. Z brie (polecam zresztą; może to dodatek jogurtu, ale ten brie jest wyjątkowo kremowy) odkroiłam 2 duże plastry, każdy plaster podzieliłam na pół i takie małe prostokąciki wkładałam do pierożków- nie mieszałam ich z masą jajeczno- serową.

Na każdym krążku ciasta ułożyć łyżeczkę masy,ewentualnie dodać kawałeczek brie. Dokładnie zlepić pierożki.

Gotować ok 4 min w osolonym wrzątku. Odcedzić. Mnie z takiej porcji ciasta wyszło 20 pierogów, ale pewnie ta liczba może być różna.

sos:

- cebula;

- ząbek czosnku;

- 3 łyżki oliwy;

- puszka pomidorów;

- sól, pieprz;

- łyżeczka masła;

- po łyżce posiekanej pietruszki i bazylii;

Cebulę i czosnek posiekać, zeszklić na rozgrzanej oliwie. Wlać pomidory razem z zalewą, oprószyć solą i pieprzem, dusić ok 15 min, aż płyn odparuje. Dodać masło i zioła, wymieszać.

Pierogi podawać z sosem.

Smacznego.