makaron z pesto marchewkowym

Makaronowa prościzna. Ale takie przecież są najlepsze, prawda? Najbardziej lubię dania z minimalną ilością składników, bo tylko takie dają możliwość pełnego smakowania tychże składników.

Nie bez znaczenia jest też aspekt finansowy- z marną pensją nauczyciela…no cóż… nie poszaleję. Ale nie narzekam, nie narzekam. W końcu, jak twierdzą niektórzy, pracuję tyle, że nawet nie mam czasu się zmęczyć…;p

makaron z pesto marchewkowymSkładniki:

- dowolny makaron- u mnie razowe gniazdka, które się rozgniazdkowały;

- 2 marchewki;

- uprażone na suchej patelni pestki dyni i słonecznika;

- oliwa;

- sól, pieprz, chilli w proszku;

- pół kostki bulionowej;

Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu.

Marchewkę obrać, pokroić w plasterki, ugotować do miękkości w wodzie z dodatkiem kostki bulionowej.

Przestudzoną marchewkę, z pestkami, oliwą i przyprawami (zarówno ilość oliwy, jak i przypraw na oko- chodzi o to, żeby wyszła papka o konsystencji pesto) zmiksować.

Powstałe pesto wymieszać z ugotowanym makaronem, ewentualnie posypać dodatkowo pestkami. 

Smacznego.