25/ 2017 pieczone kotleciki z kurczaka i cukinii

Tak, tak- dziś dla odmiany….cukinia!:)

Dziś łączę to szalenie płodne warzywo z mięsem z kurczaka. Przygotowane w piekarniku kotleciki są bardzo delikatne i zawierają niewiele kalorii. A co najważniejsze- nie szkodzą układowi pokarmowemu.

Przepis:  z miłości do gotowania.

kotleciki drobiowe z cukiniąSkładniki:

- 500 g piersi kurczaka;

- średniej wielkości cukinia;

- jajko;

- 2 łyżki mąki pszennej;

- łyżka suszonego tymianku;

- łyżeczka czerwonej czubrycy lub suszonego cząbru;

- pół łyżeczki mielonej chili;

- sól (około 1,5 łyżeczki);

Cukinię umyć i zetrzeć ze skórą na dużych oczkach tarki.

Posolić połową łyżeczki soli i odstawić, by cukinia puściła wodę.

Mięso kurczaka z grubsza zmiksować lub dość drobno posiekać.

Posolić (łyżeczką soli), dodać chili, roztarty w palcach tymianek oraz czubrycę/cząber

i odstawić na bok.

Do mięsa kurczaka dodać dobrze odciśniętą cukinię, jajko i mąkę.

Dokładnie wyrobić masę ręką i odstawić na ok. 15-20 min.

Piekarnik rozgrzać do 170-180, blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Z masy mięsnej uformować kotlet, ułożyć je na blasze

(masa może wydawać się dość luźna, ale stężeje podczas pieczenia i kotlety nie będą się rozpadać).

Piec w środkowej części pieca około 25-35 min.

Kotlety podawać z ulubionymi dodatkami- u mnie z kaszą i mizerią.

Smacznego.

23/2017 placek z cukinią z patelni

Cukiniowania ciąg dalszy.

Dostawy tego warzywa do mojej kuchni nadal trwają, potrzebuję więc nowych pomysłów na jego wykorzystanie. Dzisiejszy pochodzi ze strony ofeminin i zakłada przygotowanie naleśników z użyciem tartej cukinii. Ja postanowiłam sprawdzić, co wyjdzie, jeśli całą porcję ciasta wyleję od razu na patelnię. Powstały w ten sposób placek na świeżo jest dość wilgotny w środku- zastanawiałam się nawet, czy na pewno jest gotowy. Dużo lepiej smakuje natomiast po kilku godzinach.

To świetna propozycja na imprezową przekąskę, w wersji z łososiem (jak na ww stronie) lub z sosem tzatziki- tak, jak u mnie:) Jak się mają wymienione dodatki do dolegliwości refluksowych? No nie bardzo… Ja już dawno wyeliminowałam ze swojej diety wędzone, czosnku unikam jak zarazy. Przygotowuję natomiast swoją, uboższą wersję tzatzików- bez czosnku, jedynie z jogurtu, tartego ogórka (który mi nie szkodzi), soli i pieprzu.

placek naleśnikowy z cukiniąSkładniki:

- 350 g mąki;

- 150 g startej cukinii + 2 cukinie;

- 2 dymki;

- 3 jajka;

- 350 ml mleka;

- 80 g masła;

- 6 liści bazylii;

- sól, pieprz;

- 2 łyżki oliwy z oliwek;

Na patelni rozgrzać masło z oliwą.

Cebulki drobno posiekać i wrzucić na patelnię.

Dodać startą cukinię, sól i pieprz. Podsmażyć, odstawić.

Pozostałe cukinie pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na patelni oddzielnie.

Ubić jajka, dodać do nich mąkę i mleko, następnie startą cukinię, liście bazylii, sól i pieprz.

Na rozgrzaną patelnię wlać ciasto.

Zasmażyć, w tym czasie ułożyć na wierzchu plasterki cukinii.

Obrócić na drugą stronę, znów zasmażyć.

Podawać w towarzystwie sosu tzatziki.

Smacznego.

22/2017 ciasto cukiniowe z jeżynami

Ciasto na niedzielę to rzecz wiadoma i obowiązkowa! A skąd dzisiejsze połączenie składników? Z nadmiaru! Żółtej cukinii, która jak szalona rośnie w znajomym ogródku i czarnych jeżynowych kuleczek, dla których chciałoby się znaleźć jakieś inne połączenie niż koktajlowe z jogurtem.

Ciasto jest smaczne, nie za słodkie, wilgotne. Bardzo polecam!

Inspiracja przepisem z kuchni Agaty.

ciasto cukiniowe z jeżynamiSkładniki:

- cukinia – 1 średnia sztuka (1 szklanka utartej na małych oczkach);

- 2 jajka;

- 1/2 szklanki oleju rzepakowego;

- szklanka cukru;

- łyżeczka esencji waniliowej;

- 1 i 1/2 szklanki mąki;

- duża szczypta soli;

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia;

- duża szczypta sody oczyszczonej;

- jeżyny- tyle, żeby pokryć całe ciasto;

Cukinię (ze skórką) zetrzeć na małych oczkach tarki.

Odstawić na pół godziny. Po tym czasie wyłożyć cukinię na papierowy ręcznik

i dokładnie odcisnąć nadmiar płynu

(powtórzyć czynność kilkukrotnie- cukinia ma mieć postać zupełnie suchych „wiórków”).

Odmierzyć 1 szklankę utartej „suchej” cukinii.

W misce połączyć całe jajka, olej, esencję waniliową, cukinię i cukier. Wymieszać.

Do masy dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól, ponownie wymieszać.

Foremkę do pieczenia wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać do niej ciasto, a na wierzchu ułożyć owoce.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180′, piec ok.50 minut.

Smacznego.

21/2017 krem marchewkowy z masłem orzechowym

Gdy lato chce uciec szybciej niż powinno, nie ma innego wyjścia niż zacząć sezon na zupkowe rozgrzewanie.

Dzisiejszy krem to pomysł na sytuacje, kiedy w lodówce nie ma wiele więcej ponad światło i kilka zbłąkanych marchewek. Ma ciekawy słodko- orzechowy smak, zdecydowanie dla fanów masła orzechowego.

Przepis z jadłonomii.krem marchewkowy z masłem orzechowymSkładniki (na dwie porcje):

- ok 250 g marchwi;

- 1/2 cebula;

- kawałek imbiru o długości 1 cm;

- łyżka masła orzechowego;

- sól, pieprz;

- woda;

- łyżeczka oliwy wymieszana z łyżeczką masła;

- ewentualnie liście kolendry do posypania;

Marchew obrać i pokroić w talarki, cebulę pokroić w piórka.

W sporym garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę i masło,

zeszklić najpierw cebulę, a następnie dodać marchew, masło orzechowe

oraz obrany i pokrojony imbir.

Całość wymieszać i dusić na małym ogniu przez około 10 minut.

Zalać wodą tak, aby dokładnie przykryła składniki.

Gotować przez kolejnych 10 min do momentu, aż wszystko zmięknie.

Zblendować zawartość garnka, doprawić i zamieszać.

Na koniec, w razie potrzeby, dodać więcej wody, aby zupa miała odpowiednią konsystencję.

Można posypać posypaną świeżą kolendrą. Albo nie:)

Smacznego.

20/2017 curry z kalafiorem i cukinią

Pyszne, aromatyczne i proste w przygotowaniu danie. Na obiad lub ciepłą kolację. Do rozpieszczania brzucha egzotycznymi smakami, a rozpieszczanie, w związku ze zbliżającym się końcem urlopu, może być bardzo potrzebne!

Curry przy refluksie? Jedynie sporadycznie. Jeśli poszukacie w necie informacji nt tego, jakich przypraw nie używać przy tym schorzeniu, curry wyświetli Wam się jako jedno z pierwszych. Ja pozwalam sobie na nie od czasu do czasu, pilnując, aby nie pojawiało się w moim menu więcej niż raz w tygodniu. Przy czym muszę zaznaczyć, że przez pierwszych kilka miesięcy stosowania zaleconej przez dietetyka diety nie sięgałam po nie w ogóle. Dopiero po wyciszeniu objawów odważyłam się sprawdzić, jak mój organizm będzie na nie reagował. Nie jest źle, czego efektem jest publikowany dzisiaj przepis, zaczerpnięty z bloga moja delicja.

curry z cukinią'Składniki:

- spora cukinia- ok 1/2 kg;

- ok 30 dag kalafiora;

- łyżka oleju rzepakowego;

- cebula;

- pół puszki mleka kokosowego;

- 100 ml wody;

- łyżka przyprawy curry;

- ryż;

- sól, pieprz;

Cukinię umyć, przekroić na pół wzdłuż i pokroić na półplasterki.

Kalafior podzielić na małe różyczki, umyć.

Na rozgrzany olej wrzucić drobno pokrojoną cebulę, a następnie delikatnie ją posolić

i zeszklić na niedużym ogniu.

Dodać przyprawę curry, wymieszać z cebulą i smażyć na małym ogniu ok 2-3 min.

Wlać mleko kokosowe i wodę, całość zagotować.

Dodać różyczki kalafiora, a następnie przykryć pokrywką zawartość patelni

i dusić na małym ogniu ok 10 min.

Ugotować ryż wg przepisu na opakowaniu.

Do mieszanki na patelni dodać cukinię, znów przykryć pokrywką i gotować jeszcze ok 5 min.

Doprawić pieprzem lub sproszkowaną papryką chilli dla dodania ostrości.

Ryż można wsypać na patelnię i połączyć z curry, gotując wszystko razem.

Ja podałam ryż i curry w miseczce z kokosa, nie mieszając ich wcześniej.

Smacznego.

16/2017 krem selerowo-pietruszkowy z orzechowym pistou

Kiedy na dworze pada deszcz (a u mnie właśnie pada) i jakoś trudno uwierzyć w to, że jest środek lata (oj, trudno…) warto pomyśleć o…zupie. Wprawdzie to jesienią bardziej potrzebujemy jej rozgrzewającej mocy, ale cóż zrobić, kiedy pogoda nie rozpieszcza?

Proponowany przeze mnie dzisiaj krem jest rewelacyjny, zwłaszcza dla wielbicieli selera, do których zdecydowanie się zaliczam. Seler jest niskokaloryczny i zawiera całe mnóstwo witamin. Ma najwięcej fosforu wśród warzyw korzeniowych, dużo wapnia, potasu i cynku, a także nieco magnezu i żelaza.

No i ten smak…Uwielbiam!

W połączeniu z pietruszką i orzechowym pistou (to takie jakby pesto, ale bez sera) smakuje naprawdę wybornie.

Przepis od Jamie’go O. :)

krem seler pietruszka z orzechowym pistouSkładniki:

- pól selera;

- 2 spore korzenie pietruszki;

- spora łyżka masła klarowanego;

- sól, pieprz, curry;

-oliwa z oliwek do podania;

ORZECHOWE PISTOU:

- 40 ml oliwy z oliwek;

- garść prażonych na suchej patelni orzechów włoskich;

- sok i skórka z połowy cytryny;

- świeże zioła (np pietruszka, estragon, szczypior);

- sól, pieprz;

Seler i pietruszkę obrać, pokroić na niewielkie kawałki.

W garnku rozgrzać łyżkę masła, wrzucić seler i pietruszkę, podsmażać ok 5-7min.

Zalać litrem wrzątku, doprawić solą, pieprzem i curry (nie podaję ilości przypraw,

bo chodzi o to, aby smakowało smakującemu:)

Gotować aż do miękkości warzyw, przestudzić.

Zmiksować na gładko. Jeśli krem będzie się wydawał za rzadki,

dodać trochę wody i ponownie zmiksować.

Przygotować pistou, miksując ww składniki na gładko.

Krem rozlać do miseczek, nałożyć po łyżce pistou, skropić oliwą, posypać pieprzem.

Smacznego.

14/2017 zapiekanka z cukinii i twarogu

Ponieważ w tym sezonie przewiduję cukiniową inwazję na moją kuchnię, postanowiłam poszukać przepisów, w których to warzywo, notabene jedno z moich ulubionych, wystąpi w nowych, niebanalnych konfiguracjach. I tak trafiłam na zapiekankę, a właściwie placek, z jego wykorzystaniem.

Jak już kiedyś wspominałam jestem taki człek na opak- w zimie wcinam sałaty, w lecie dogrzewam mieszkanie piekarnikiem. Podniosłam temperaturę w domu i dzisiaj, ale nie żałuję- powstało naprawdę ciekawe danie, którego przygotowanie zajmuje naprawdę chwilkę. A potem jedynie godzinka w piekarniku… i można wcinać:)

Przepis z Doradca smaku.

placek cukiniowo- twarogowySkładniki:

- cukinia;

- 200g chudego twarogu;

- pół cebuli;

- 3 jajka;

- 5-6 łyżek oleju rzepakowego;

- szklanka bułki tartej;

- sól, pieprz, suszony tymianek;

- ewentualnie czarnuszka do posypania;

Cukinię zetrzeć na dużych oczkach tarki, osączyć z nadmiaru płynu.

Doprawić solą, pieprzem i tymiankiem.

Dodać jajka, twaróg i olej oraz pokrojoną w drobną kostkę cebulę,

na koniec wsypać bułkę tartą.

Całość dokładnie wymieszać.

Masę umieścić w naczyniu żaroodpornym, delikatnie posmarowanym olejem, posypać czarnuszką.

Piec godzinę w piekarniku rozgrzanym do 180′.

Podawać z jogurtem naturalnym lub śmietaną. Ja przygotowałam szybkie tzatziki.

Smacznego.

11/2017 makaron z karmelizowaną czerwoną kapustą

Nie myślałam, że można jeść makaron z kapustą. No dobra- łazanki to makaron z kapustą:)

Ale na to, że z tradycyjnie kojarzącą się kapustą można stworzyć niebanalne, nowoczesne zestawienie, to bym nie wpadła. A jednak!

Makaron z kapustą, fetą (lub serem kozim) i prażonymi orzechami to naprawdę smaczna propozycja obiadowa. Przydatna zwłaszcza wówczas, kiedy został nam kawalątek kapusty, nie wiemy, co z nim zrobić, a tak bardzo nie lubimy wyrzucać jedzenia. Polecam:)

Przepis z bloga trawa cytrynowa.

makaron z karmelizowaną kapustą czerwonąSkładniki:

- 200 g makaronu- najlepiej tagliatelle, u mnie nie bardzo szerokie wstążki;

- ½ główki czerwonej kapusty;

- czerwona cebula;

- 2 łyżki masła;

- 100 ml octu balsamicznego;

- 3-4 łyżki cukru trzcinowego;

- 2 łyżki orzechów włoskich;

- świeży tymianek;

- sól, pieprz;

- 50 g koziego sera- u mnie feta;

Z kapusty usunąć głąb, resztę drobno poszatkować.

Ja- leniwiec pierwszej wody- starłam kapustę w robocie kuchennym.

Cebulę pokroić w piórka.

Na dużej patelni roztopić masło, dodać kapustę i cebulę.

Po kilku minutach dodać ocet, 3 łyżki cukru trzcinowego, dusić pod przykryciem 30 min.

W międzyczasie ugotować makaron.

Posiekane orzechy włoskie uprażyć na patelni.

Na patelnię wrzucić brązowy cukier, gdy się rozpuści, dodać orzechy.

Makaron podać z karmelizowaną kapustą, orzechami, tymiankiem i kozim serem (lub fetą).

Smacznego.

pasztet warzywno- jaglany i moje wyzwanie na 2017

Początek roku zobowiązuje do zobowiązań:)

Nie, nie należę do osób, które startują w nowy rok z długaśną listą postanowień- uważam, że czasem, zupełnie niezależnie od nas samych, nie jesteśmy w stanie wprowadzić ich w życie. Szkoda czasu na wymyślanie potencjalnych źródeł rozczarowania, prawda?

A jednak mam postanowienie na ten rok. I dotyczy ono bloga. Czuję (i widzę), że w 2016 zaniedbałam blogowanie. Teoretycznie mogłabym sobie dać spokój (skoro mi nie idzie), ale pamiętam, jaką przyjemność dawało mi kiedyś systematyczne publikowanie przepisów.

Dlatego postanawiam- 52 przepisy w 2017. Przynajmniej!

Podobieństwo do facebookowej akcji książkowej- nieprzypadkowe. Przy okazji zachęcam do zmierzenia się z wyzwaniem czytelniczym- ja biorę w nim udział trzeci raz: w 2015 przeczytałam 70 książek, w 2016- 67. Zobaczymy, co przyniesie ten rok:) Moja rada na czytanie większej ilości książek- mniej telewizora!

A jak już się tak chwalę… przedstawiam Wam mój pierwszy, naprawdę udany, pasztet!

Nigdy jeszcze nie podjęłam się przygotowania pasztetu, choć od dłuższego czasu chodziło mi to po głowie. Przepis wzięłam z popularnego bloga Jadłonomia i nieco zmodyfikowałam pod produkty, które miałam w domu. To również moje pierwsze doświadczenie z pasztetem warzywnym, a ponieważ wyszedł naprawdę pyszny, to mam nadzieję, że nie ostatnie:)

pasztet jaglano warzywnySkładniki:

- 1 ½ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej / około 3/4 suchej szklanki kaszy;

- szklanka orzechów laskowych, zmielonych w młynku lub blenderze-

- ja wykorzystałam mąkę orzechową ze sklepu ze zdrową żywnością;

- 100 ml oleju roślinnego;

- spora marchewka;

- pół selera;

- czerwona cebula;

- 2 – 3 łyżki sosu sojowego;

- 2 ziarna ziela angielskiego;

- 2 liście laurowe;

- łyżeczka majeranku;

- łyżeczka suszonej pietruszki;

- ½ łyżeczki lubczyku;

- ½ łyżeczki tymianku;

- spora szczypta gałki muszkatołowej;

- sól i czarny pieprz;

Na dnie dużego rondla lub garnka rozgrzać olej. Wrzucić pokrojoną w piórka cebulę.

Dodać liście laurowe, ziele angielskie i smażyć na niewielkim ogniu do czasu,

aż cebula będzie szklista i miękka.

W tym czasie marchewki oraz seler obrać i zetrzeć na tarce.

Wyjąć z cebuli ziele angielskie oraz liście laurowe, dodać przygotowane warzywa

i dusić na małym ogniu przez około 10 – 15 min, czyli do czasu, aż wszystko mocno zmięknie.

Ja dodatkowo lekko podlałam zwartość patelni wodą.

Miękkie warzywa przełożyć do dużej miski.

Dodać ugotowaną kaszę jaglaną, orzechy, olej oraz pozostałe przyprawy

i zmielić wszystko na gładką masę.

Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem.

Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej olejem

i piec przez 30 – 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Wyjąć, studzić przez całą noc, a rano kroić.

Mnie bardzo pasuje połączenie pasztetu z rukolą,

ale zachęcam Was do znalezienia Waszego ulubionego połączenia smakowego.

Wszystkiego inspirującego w Nowym Roku i..smacznego!

tortilla z burakiem, fetą i rukolą

Jeżeli widzicie aktywność na blogu, możecie być pewni, że właśnie jestem chora i przebywam na zwolnieniu. Aktualnie biję własne, niezbyt pożądane przeze mnie, rekordy (w ilości L4 w miesiącu, ilości opryszczek w miesiącu itp). Tragedia jakaś!

Dziś publikuję przepis na tortille z poprzedniego zwolnienia, gdyż, póki co, kolejny dzień odżywiam się zdrowotnym rosołkiem. Uwielbiam tortille, z wszelakim nadzieniem, burakową jadłam jednak po raz pierwszy. A ponieważ buraki i rukola są w mojej pierwszej dziesiątce produktów spożywczych, więc myślę, że taka kompozycja smakowa pojawi się w refluksyjnej kuchni wiele razy.

tortille z burakiemSkładniki (na dwie wypasione porcje):

- 4 placki tortilli;

- 4 małe ugotowane lub upieczone w piekarniku buraki;

- pół opakowania fety;

- rukola (ilość wg lubienia);

- łyżeczka rozmarynu;

- łyżka oliwy;

MIODOWY VINEGRETTE:

- 1 1/2 łyżki octu winnego;

- 3-4 łyżki oliwy;

- łyżka miodu;

- szczypta soli morskiej;

- świeżo zmielony czarny pieprz;

Ugotowane wcześniej buraki pokroić w plasterki.

Rozgrzać oliwę na patelni, wrzucić na nią pokrojone buraki, doprawić rozmarynem.

Chwilę razem podgrzewać, a następnie zdjąć z ognia.

Ułożyć placki tortilli na talerzach, a następnie umieścić na nich buraki,

pokrojoną w kostkę fetę oraz umytą rukolę.

Wszystkie składniki sosu wymieszać; sosem polać składniki umieszczone na placku.

Tortille zwinąć, a potem podgrzać.

Ja jestem leniwcem, więc robię to w mikrofali.

Zajadać:)

Smacznego.