muffinki z winogronami

Dostałam sporą ilość małych, ciemnych winogron. Trochę wciągnęłam na surowo- oczywiście bez pestek i bez skórek, więc, jakby to powiedzieć… zjadam je w dość paskudny wizualnie sposób. A bez pestek i skórek, bo i jedne i drugie potrafią podrażnić żołądek. Wystarczy, że rozstroiłam ten mój szwankujący organ produkowaną dla zdrowia herbatką z cytryną i miodem. Herbatką, która, notabene, wcale nie uchroniła mnie przed antybiotykiem…

No i skoro jestem taki biedny chorutek to, bez dwóch zdań, zasłużyłam na rozpieszczanie. A że nic nie poprawia mi humoru tak bardzo jak:

1) pichcenie;

2) zjadanie upichconego;

to wykorzystałam nadwyżkę winogron do stworzenia babeczek, na które przepis znalazłam na mojegotowanie.pl. Chyba jeszcze nie używałam miksera do przygotowania muffinek (mało tego- słyszałam, że to największy grzech, jaki można popełnić w tym zakresie) więc nie wiem, czy to przepis taki genialny, czy właśnie częściowe zmiksowanie składników spowodowało rewelacyjną strukturę ciasta- muffinki były bardzo puszyste w środku i chrupiące na zewnątrz. Polecam!

muffiny z winogronamiSkładniki:

- 2 szklanki maki pszennej;

- 1/4 szklanki cukru;

- łyżka proszku do pieczenia;

- szczypta soli;

- 3/4 szklanki oleju;

- szklanka mleka;

- jajko;

- kilka kropel olejku migdałowego;

- winogrona- wypestkowane- ok 3 na każdą muffinkę;

Suche składniki wymieszać w jednej misce.

W drugiej misce ubić mokre składniki.

Suche wsypać do mokrych, lekko wymieszać łyżką tak, żeby składniki się połączyły.

Ja, w ramach eksperymentu, wmieszałam ok 3 łyżki mąki za pomocą miksera, a resztę łyżką…

Taka fantazja…

Winogrona umyć, przekroić na pół, wyciagnąć pestki.

Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Do każdej z nich włożyć pełną łyżkę ciasta,

następnie 3 przekrojone winogrona, a potem przykryć kolejną łyżką ciasta.

Piec ok 20 min w temp. 180′.

Smacznego.

owsiane ciasto ze śliwkami, prażonym słonecznikiem i siemieniem lnianym

Powroty nie są łatweciasto owsiane ze sliwkami1. Zwłaszcza powroty do pracy po dłuższej przerwie- czuję się jakbym dopiero skończyła studia i zaczynała swoją „karierę zawodową”. Jest połowa września, a ja wciąż nie ogarniam wszystkiego, co powinnam ogarnąć…  W takiej sytuacji kucharzenie odchodzi na dalszy plan- jem to, co można przygotować błyskawicznie, zdarza się, że korzystam z gotowców.

Nie zmieniło się jednak to, że to gotowanie jest tym, co mnie uspokaja, przy czym się relaksuję…

A że ostatnio moje zapotrzebowanie na cukier wzrosło (oj, nie jestem z tego zadowolona!), na blog trafia kolejny wypiek.

Cudownie prosty, cudownie smaczny i… straszliwie kruchy. Podejrzewam, że gdybym użyła mniejszej blachy, rozsypywanie się znacznie by się zmniejszyło. Autorka bloga kuchnia Doroty, z którego zaczerpnęłam przepis, poleca blachę o średnicy 22 cm- myślę, że to nieprzekraczalne maksimum.

Składniki:

- 1 1/2 szklanki mąki pszennej ;

- 110 g miękkiego masła;

- 3/4 szklanki  cukru (dałam 1/4 szklanki);

- 1 żółtko (L);

- 1/2 szklanki płatków owsianych;

- uprażona na suchej patelni mieszanka słonecznika i siemienia lnianego- ok pół szklanki;

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia;

- szczypta soli;

- 400 g śliwek;

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do 180′.

Masło i cukier zmiksować na jednolitą masę. Dodać żółtko, znów zmiksować.

Dodać płatki owsiane, słonecznik i siemię lniane oraz mąkę, zmiksować na średnich obrotach.

Powstaną grube okruchy z ciasta.

Połową ciasta wysypać dno formy, wyścielonej papierem do pieczenia.

Na cieście poukładać blisko siebie ćwiartki śliwek, posypać resztą ciasta.

Piec 30 – 35 min do zrumienienia.

Studzić na kuchennej kratce w formie. Zimne ciasto posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

ciasto owsiane ze sliwkami2

okruszkowiec z jabłkami i jeżynami

Kosmiczne zdjęcie i kosmicznie pyszne ciasto:)

Dostałam sporą ilość jeżyn, przygarnęłam też jabłka- robaczywki prosto z drzewa, bo przecież szkoda wyrzucać… Coś trzeba było z tym zrobić, a ponieważ zaprosiłam gości, ciasto wydało się idealnym pomysłem:)

Przepis z bloga oliwka.przepisy.net.

ciasto okruszkoweSkładniki:

- 1/2 kg mąki;

- 250g cukru (dałam ok 170g);

- 2 jajka;

- kostka masła;

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia;

- cukier waniliowy ( ja nie używałam);

- garść mieszanki pestek słonecznika i płatków owsianych;

- mus z ok kg jabłek (miałam 600g jabłek);

- 200g jeżyn;

Z mąki, wymieszanej z proszkiem do pieczenia, cukru i masła zrobić okruszki,

ugniatając ciasto palcami lub rozcierając widelcem

(można też użyć siekaczki do ciasta kruchego).

Dodać jajka i zlepić ciasto w większe okruchy.

Na, wysmarowaną tłuszczem lub wyłożoną papierem do pieczenia, blachę

wyłożyć warstwę okruchów (z ok. połowy ilości),

na niej rozprowadzić mus jabłkowy

i ułożyć jeżyny.

Do drugiej porcji okruchów dodać mieszankę pestek słonecznika i płatków owsianych,

wymieszać, wyłożyć na wierzch ciasta.

Piec na złoty kolor w 180′.

Smacznego.

ciasto marchewkowe bez cukru

Lekka propozycja na niedzielne słodkości. Moja nowa sąsiadka (i jednocześnie koleżanka z pracy:), która gościła mnie dziś na kawce, stwierdziła, że jej pasuje, bo smakuje „zdrowo”. Z pewnością nie dla wszystkich będzie to argumentem zachęcającym do sięgnięcia po to ciasto, dla mnie jednak sytuacja, kiedy mogę połączyć przyjemne z pożytecznym, jest sytuacją wymarzoną.

Ciasto nie zawiera cukru ani innych substancji słodzących. Słodki smak zawdzięcza marchewce i jabłku i dla mnie taka ilość słodkości jest wystarczająca. Jedyny zarzut, jaki mam wobec tego wypieku, to to, że jest dość suchy- przyzwyczaiłam się do mokrych ciast marchewkowych.

Mimo tego serdecznie polecam.

Przepis z bloga wino i oliwki. Autorka bloga podała je z polewą z serka homogenizowanego.

ciasto marchewkowe bez cukruSkładniki:

- 2 szklanki mąki (u mnie 1,5 szklanki mąki pszennej i 0,5 szklanki mąki pszennej

pełnoziarnistej, bo samej ciemnej mąki nie mogę);

- 0,5 szklanki płatków owsianych (np. górskich);

- łyżeczka cynamonu;

- łyżeczka proszku do pieczenia;

- łyżeczka sody oczyszczonej;

- szczypta soli;

- 2 łyżki drobnych rodzynek;

- szklanka marchewki, starej na tarce o drobnych oczkach;

- średnie słodkie jabłko, starte na dużych oczkach tarki;

- 0,5 szklanki soku jabłkowego;

- 1/4 szklanki oleju;

- 3 jaja, klasy L;

Do dużej miski dodawać składniki w kolejności wymienionej na liście powyżej.

Na samym końcu wbić jajka, a następnie wymieszać wszystkie składniki mikserem,

jedynie do ich połączenia.

Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia formy.

Piec 30 min w piekarniku rozgrzanym do 180′.

Smacznego.

orzechowe ciasteczka- bezglutenowe, wegetariańskie i wg kuchni Pięciu Przemian

REWELACJA!!!

Przepis znalazłam w jakiejś kobiecej gazecie. Uwielbiam orzechy, więc moją uwagę często przyciągają dania, nie tylko wypieki, z ich zawartością. O dziwo, orzechy mi nie szkodzą, i gdyby nie ich kaloryczność, mogłabym się nimi bezkarnie zajadać.

Ciasteczka upiekłam w niedzielę, ostatnie zjadłam w środę i, co ciekawe, te środowe były jeszcze smaczniejsze od świeżo upieczonych. Ich niewątpliwym atutem jest również krótka lista składników. Ja kupuję gotowe zmielone orzechy, ale równie dobrze można zmielić je w młynku. Widziałam gdzieś nawet ostatnio młynki przeznaczone konkretnie do orzechów:)

Tak czy inaczej- zdecydowanie polecam!

W gazecie napisali, że przepis pochodzi z książki „Wiosna w kuchni Pięciu Przemian” A. Czelej.

ciasteczka orzechowe na białkuSkładniki:

- 1 i 1/2 szklanki zmielonych orzechów włoskich (ja miałam laskowe)- OGIEŃ;

- białko z 1 jajka;

- 1/2 szklanki cukru pudru (następnym razem zmniejszę ilość cukru,

bo ciastka były dla mnie nieco za słodkie)- ZIEMIA;

- szczypta imbiru- METAL;

- szczypta soli- WODA;

Do miski wsypać mielone orzechy.

Białko ubić z cukrem pudrem, imbirem i solą na sztywną pianę, dodać do orzechów, wymieszać.

Blachę do pieczenia natłuścić lub wyścielić papierem do pieczenia.

Nakładać łyżką ciasto, formując ciastka.

Piec ok 20 min w temp 180′.

Smacznego.

kakaowe ciasteczka owsiane

„And the winner is…”

Tak, tak, w moim prywatnym rankingu ciasteczek owsianych te zdecydowanie wygrywają.

Wypróbowałam już kilka przepisów, ale ten nie ma sobie równych- ciastka są naprawdę smaczne,

a ponadto długo zachowują świeżość.

Zdecydowanie polecam ciasteczka, na które przepis znalazłam na blogu o wymownej nazwie niebo w gębie.

owsiane czekoladoweSkładniki:

- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej;

- 3/4 szklanki płatków owsianych;

- 1/2 szklanki cukru;

- 2 łyżki kakao;

- szczypta soli ;

- łyżeczka sody;

- 1/2 kostki stopionego masła;

- 2 łyżki miodu;

- łyżeczka ekstraktu waniliowego lub łyżka cukru waniliowego;

- jajko;

- pół szklanki powideł śliwkowych (miałam jedynie konfiturę malinową- świetnie pasowała);

W większej misce zmieszać stopione masło, miód, wanilię, jajko, powidła.

W osobnym naczyniu mąkę wymieszać z płatkami, cukrem, kakao, solą i sodą.

Płynne składniki wymieszać łyżką z sypkimi.

Piekarnik rozgrzać do 160′.

Płaskie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia i rękami natłuszczonymi olejem lub oliwą

nakładać kulki ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego, spłaszczyć widelcem lub dłonią.

Piec z termoobiegiem ok. 10 min dwie blaszki na raz lub bez termoobiegu pojedynczo ok. 12 min.

Smacznego.

chocolate fudge cake z wisienkami

Czekoladowa bomba! Z czekoladką w środku i na zewnątrz! Jakby komuś było za mało słodko, udekorowałam wisienkami wyłowionymi z cukrowego syropu:)

Ciekawe ciasto- coś pomiędzy murzynkiem a brownie. Na wierzchu-pyszna chrupiąca skorupka (przynajmniej mi taka wyszła).

Dodatkową zaletą jest niezwykle proste przygotowanie ciasta, więc to całkiem niezła propozycja na zbliżającego się Sylwestra. Polecam!

Przepis z bożonarodzeniowego wydania gazetki NAJLEPSZE CIASTA (sprzed dwóch lat).

Składniki:

- 400 g gorzkiej czekolady;

- 125 g masła;

- 220 g cukru;

- łyżeczka olejku waniliowego (nie miałam waniliowego, zastąpiłam migdałowym);

- 3 jajka;

- 250 g mąki;

- 180 ml mleka;

- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia;

- po szczypcie sody oczyszczonej i soli;

- 250 g kremówki;

- kilkanaście wiśni z syropu cukrowego;

Połowę czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić.

Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem do pieczenia i solą.

Masło, cukier i olejek utrzeć mikserem na puszystą masę

(nie zrażajcie się- trochę to trwa).

Dodawać po 1 jajku, stale miksując.

Rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę stopniowo dokładać do ciasta, wciąż mieszając.

W 2-3 turach dodawać na zmianę mleko i mąkę, za każdym razem dobrze wszystko miksując.

Ciasto wyłożyć do formy wyścielonej papierem do pieczenia.

Piec ok 75 min w temp 170′ (termoobieg: 150′).

Kremówkę podgrzać, doprowadzając prawie do wrzenia.

Dodać resztę czekolady i mieszać, aż się rozpuści.

Ciasto udekorować przekrojonymi na pół wiśniami i sosem czekoladowym.

Smacznego.

świąteczne pierniczki z dwóch mąk

Jeśli wydaje Wam się, że te pierniki zdobili moi podopieczni w przedszkolu, to się mylicie:)

Zdobienia zostały wykonane przez osoby pełnoletnie (niektóre nawet dość mocno pełnoletnie:)

Po kilku latach przerwy zorganizowałam wspólne PIERNICZENIE, jak nazywam przedświąteczne spotkanie, mające na celu ploteczki i dekorowanie pierników (w tej właśnie kolejności).

Pierniki z tego przepisu piekłam pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Wyszły naprawdę smaczne, a ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Przepis zaczerpnęłam z fb z branżowej grupy. Z chęcią zdradziłabym imię i nazwisko pani, która wrzuciła tam tę recepturę, ale, rozumiecie, ustawa o ochronie danych osobowych…

pierdniczki'

Składniki:

- 300 g mąki pszennej;

- 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej;

- 2 duże jajka;

- 130 g cukru pudru;

- 100 g masła, roztopionego i lekko przestudzonego;

- 100 g łagodnego miodu np. akacjowego;

- spora łyżka przyprawy do piernika;

- łyżka kakao;

- łyżeczka sody oczyszczonej;

Wszystkie składniki wsypać do miski i wymieszać.

Wyrobić gładkie ciasto (może być klejące, ale nie dodawać mąki).

Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując małą ilością mąki -

- żeby ciasto nie kleiło się do stolnicy.

Wykrawać różne kształty pierniczków.

Układać je w niewielkich odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 180′ przez około 8 – 10 min

(długość pieczenia zależy od wielkości pierniczków, mniejsze pieczemy nawet krócej).

Wyjąć, wystudzić na kratce. Dowolnie udekorować.

Smacznego.

marchewkowe muffinki z płatkami owsianymi

Te muffinki to taka marchewkowa wersja brownie- są super wilgotne i niepoprawnie smaczne.

A ponieważ składniki można zaliczyć do gatunku ZDROWE… No nie, nie radzę się objadać, ale gdyby ktoś nie umiał się powstrzymać, to działanie na szkodę zdrowia jakby mniejsze, prawda?

Przepis wg inspiracji z bloga dreams about muffins.

Składniki:

- 200g mąki jasnej orkiszowej;

- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia;

- ½ łyżeczki sody;

- 1/3 łyżeczki soli;

- 1 ½ łyżeczki cynamonu;

- 50g płatków owsianych (mogą być błyskawiczne);

- 150g jasnego brązowego cukru;

- garść rodzynek;

- garść migdałów;

- ze 2 łyżki gotowej skórki pomarańczowej;

- jajko;

- 150ml oleju rzepakowego;

- 180ml mleka (2%);

- 150g marchewki, startej na grubych oczkach (waga po obraniu);

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, solą i cynamonem.

Dodać płatki owsiane, cukier i bakalie.

Olej, mleko i jajko zmiksować w drugiej misce.

Mokre składniki wlać do mąki, dodać startą marchewkę i delikatnie wymieszać,

tylko do momentu, gdy cała masa zrobi się wilgotna.

Nałożyć masę do papilotek.

Piec 20-25 minut (piekłam 25) w temp. 180oC.

Smacznego.

owsiane ciastka z marchewką i rodzynkami

Książka, kubek kawy/herbaty i cieplutki kocyś- idealny zestaw na jesień, prawda? A co uczyni ten zestaw jeszcze lepszym? Coś do podgryzania!

Oczywiście- im zdrowsze, tym lepsze. A te ciastka (nie mogę napisać „ciasteczka”, bo dzięki dodatkowi proszku do pieczenia i sody mocno urosły) zawierają całą masę zdrowych składników.

Serdecznie polecam!

Przepis zaczerpnięty z bloga cookingforemily.

Składniki:

- 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej;

- 1/2 szklanki mąki orkiszowej;

- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia;

- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej;

- 1/4 łyżeczki soli;

- łyżeczka cynamonu;

- 1 i 1/4 szklanki płatków owsianych górskich;

- 4 średniej wielkości marchewki- wg oryginalnego przepisu; ja miałam tylko jedną dużą i było dość;

- garść rodzynek;

- 1/2 szklanki oleju;

- 3/4 szklanki brązowego cukru;

- 2 jajka;

Piekarnik nagrzać do 180′, blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

W misce wymieszać obie mąki, płatki owsiane, cynamon, sól, proszek do pieczenia i sodę.

W drugiej misce zmieszać startą marchewkę i rodzynki z dwiema łyżkami mieszanki z pierwszej miski.

Do kolejnej miski wbić jajka, dodać cukier i miksować ok 3 min, aż się cukier rozpuści.

Wlać wolnym strumieniem olej, cały czas mieszając.

Do mokrych składników dodać suche, wymieszać drewnianą łyżką.

Wsypać rodzynki i marchewkę, wymieszać.

Na blasze układać po 1 czubatej łyżce mieszanki, zachowując odstęp.

Piec 15-20 min.

Smacznego.