małdrzyki krakowskie z rodzynkami

Nie wiem, czy to jedynie słuszny przepis na małdrzyki. Pierwszy raz spotkałam się z tą nazwą wczoraj, przeszukując gazety z przepisami. Pomyślałam, że to fajny pomysł na obiad na słodko, którego nie było u mnie już od dawna.

Znaleziony przepis uszczupliłam o szklankę cukru pudru, który miał znaleźć się w cieście, ale za to wzbogaciłam rodzynkami.

małdrzyki serowe z rodzynkamiSkładniki:

- 25 dag tłustego twarogu (ja miałam jedynie chudy, a nie sądzę, żeby moim plackom czegoś brakowało);

- jajko;

- 2 łyżki cukru;

- cukier wanilinowy (ok pół standardowej torebki);

- mąka;

- rodzynki;

- cukier puder do posypania placków;

- olej do smażenia;

Ser utrzeć z cukrem, cukrem wanilinowym i jajkiem na puszystą masę.

Stopniowo dodawać mąkę- tyle, żeby można było zagnieść ciasto i rodzynki- ilość wg uznania.

Przełożyć zagniecione ciasto na stolnicę, rozwałkować  i szklanką wykrawać placuszki.

Smażyć placki z obu stron na rozgrzanym oleju.

Osączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu.

Usmażone placuszki posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

argentyńskie smażone pierożki z mięsem i rodzynkami

Pierożki przygotowałam wg przepisu znalezionego w jakiejś gazecie.Było napisane, że argentyńskie, więc takie ich pochodzenie zamieszczam w nazwie.

Oryginalność pierożków polega nie tylko na połączeniu smakowym, które niejednemu nie przeszłoby przez gardło (mięso mielone i rodzynki? no jak można?), ale również na tym, że nie gotuje się ich, tylko od razu smaży na patelni. Wg przepisu z gazety na smalcu, ja nie używam go w mojej kuchni, więc zastąpiłam smalec margaryną w płynie.

No nie jest to danie dietetyczne, przyznaję. Ale w niedzielę chyba można sobie pozwolić? :)

Składniki:

ciasto:

- 25 dag mąki;

- 12 dag masła;

- pół łyżeczki soli;

- przegotowana zimna woda;

farsz:

- 25 dag mielonego mięsa wołowego;

- duża cebula;

- 3 łyżeczki rodzynek;

- łyżeczka oliwy;

- po 1/2 łyżeczki kminku, ostrej papryki mielonej i soli;

- 25 dag smalcu do smażenia (jak już wspomniałam, użyłam margaryny w płynie; nie potrafię powiedzieć jak dużo, ale na pewno całkiem sporo);

Przygotować farsz: rodzynki sparzyć i osączyć. Cebulę posiekać i przesmażyć na oliwie. Dodać mięso i smażyć razem przez kilka minut. Dolać pół litra wody i dusić do miękkości, aż cała woda odparuje. Dodać rodzynki i doprawić. Wszystko wymieszać.

Z mąki, masła i soli zagnieść ciasto, dodając powoli zimną wodę- tyle, aby ciasto miało elastyczną konsystencję (jak ciasto na zwykłe pierogi).

Rozwałkować ciasto na grubość ok 1/2 cm, wyciąć krążki (wielkość- wg uznania), nałożyć farsz i skleić jak zwykłe pierogi.

Smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoto. Proces smażenia przebiega dużo sprawniej, jeśli patelnię nakryjemy pokrywką.

Usmażone pierogi osączyć na papierowym ręczniku.

Ja przygotowałam do takich pierogów błyskawiczny sos z odrobiny oliwy, passaty pomidorowej, czosnku, suszonej bazylii i oregano, soli i pieprzu. Wszystkie te składniki chwilę podgrzewałam w rondelku.

W gazecie natomiast napisali, by serwować je z różnymi sałatkami. Jak kto woli…

Smacznego.

razowe pierogi z serami w pomidorach

Nie zdarzyło mi się jeszcze wstawić w ciągu tego samego dnia 2 wpisów. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz.

Bo lepiłam PIEROGI! Ja! Leniwiec kulinarny. Któremu zależy ino, byle było szybko. A tu taki wysiłek! Strasznie mi się musi nie chcieć pisać tą dyplomową, nie? :)

Pierogi są wynikiem eksperymentu. Nigdy bowiem nie robiłam niczego z mąki razowej. A szkoda, bo produkty z niej wytwarzane są bardziej wartościowe pod względem żywieniowym. Przepis, wg którego zamierzałam lepić pierogi, zakładał użycie białej mąki pszennej, ale na półce na samym przodku stanęła kupiona kiedyś przeze mnie żytnia mąka razowa. Jakby do mnie wołała. Trochę się obawiałam ją użyć wg tych samych proporcji, co mąki białej, bo pamiętałam, że makaron razowy gotuje się dłużej. Postanowiłam zaryzykować. I udało mi się! Ale gdyby ktoś nie miał razowej w domu, to spokojnie sięgać po pszenną, taką samą ilość.

Składniki:

ciasto:

- 2 1/3 szklanki mąki;

- 2 jajka;

- sól;

Przesiać mąkę, dodać jajka, sól, wlać ok 4 łyżek wody. Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Cienko rozwałkować. Szklanką wyciąć krążki.

nadzienie:

- 15 dag żółtego sera;

- 15 dag parmezanu (mnie nie stać, a w lodówce miałam kawałek brie jogurtowego z Lidla, z którym walczyłam kilka dni);

- 2 jajka;

- łyżka posiekanej natki;

- sól, pieprz;

Sery ścieralne na tarce zetrzeć. Jajka lekko roztrzepać, dokładnie wymieszać z serem i natką, przyprawić delikatnie solą i dość obficie pieprzem. Z brie (polecam zresztą; może to dodatek jogurtu, ale ten brie jest wyjątkowo kremowy) odkroiłam 2 duże plastry, każdy plaster podzieliłam na pół i takie małe prostokąciki wkładałam do pierożków- nie mieszałam ich z masą jajeczno- serową.

Na każdym krążku ciasta ułożyć łyżeczkę masy,ewentualnie dodać kawałeczek brie. Dokładnie zlepić pierożki.

Gotować ok 4 min w osolonym wrzątku. Odcedzić. Mnie z takiej porcji ciasta wyszło 20 pierogów, ale pewnie ta liczba może być różna.

sos:

- cebula;

- ząbek czosnku;

- 3 łyżki oliwy;

- puszka pomidorów;

- sól, pieprz;

- łyżeczka masła;

- po łyżce posiekanej pietruszki i bazylii;

Cebulę i czosnek posiekać, zeszklić na rozgrzanej oliwie. Wlać pomidory razem z zalewą, oprószyć solą i pieprzem, dusić ok 15 min, aż płyn odparuje. Dodać masło i zioła, wymieszać.

Pierogi podawać z sosem.

Smacznego.

placuszki kukurydziano- groszkowe

Piękne, wiosenne kolory (mrożono- puszkowane;p), duża łatwość wykonania… Wiem, że często piszę, że coś jest bardzo łatwe do zrobienia, ale to jest najprawdziwsza prawda! Jestem za leniwa, żeby gotować skomplikowane rzeczy (ps czy wy też już czekacie lata i urlopu? emerytury? ja BARDZO!). I uważam, że wcale nie trzeba się napracować, żeby było smacznie i oryginalnie.

Składniki:

- 1/2 szklanki mrożonego groszku;

- puszka kukurydzy;

- 1,5 szklanki mąki pszennej;

- 1/2 szklanki mąki razowej;

- 3 jajka;

- 1/2 szklanki mleka;

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia;

-pół łyżeczki curry;

- oliwa;

- sól, pieprz;

Zamrożony groszek wrzucić na wrzącą wodę, gotować 5 min.

Zmiksować mleko, jajka oraz curry. Dodać całą mąkę. Odstawić ciasto na 5-10 min, żeby zgęstniało.

Dodać groszek i kukurydzę, wymieszać i doprawić.

Placuszki smażyć na oliwie. Zajadać z apetytem:)

zielone naleśniki

Znalazłam fajny przepis w piśmie z przepisami za 1.99zł (nazwy podać chyba nie mogę). Bardzo prosty i efektowny zarazem. Kolor naleśników jest niesamowity, smak dla mnie- wielbicielki pietruszki w każdym wcieleniu- też. Początkowo, jak zobaczyłam zdjęcie, myślałam, że kolor jest od szpinaku, a tu takie zaskoczenie. Myślę, że to fajny sposób na przemycenie pietruszki dzieciom, które często jej nie lubią- jak zostanie dobrze zmiksowana, dzieciaki nawet jej nie zauważą, a będą cieszyć się naleśnikami Shreka:)

Nadzienie z kolei bardzo zwyczajne: pieczarkowo- serowe.

Składniki:

- jajko;

- szklanka mleka;

- szklanka mąki;

- 1/2 szklanki wody gazowanej;

- pęczek pietruszki;

- łyżka oliwy;

- olej;

- 250 g pieczarek;

- cebula;

- 2 łyżki masła;

- 150 g sera żółtego;

- sól, pieprz;

Pietruszkę opłukać, osuszyć, zmiksować z oliwą, szczyptą soli i pieprzu. Z mąki, mleka, jajka i wody mineralnej przygotować ciasto. Dodać zmiksowaną natkę. Dobrze wymieszać. Usmażyć naleśniki.

Cebulę i oczyszczone pieczarki pokroić. Ser zetrzeć na tarce. Na patelni rozgrzać masło i zeszklić na nim cebulę. Gdy się zrumieni, dodać pieczarki, dusić do odparowania wody. Doprawić. Zdjąć z ognia, dołożyć starty ser i dokładnie wymieszać.

Na usmażone naleśniki nałożyć farsz pieczarkowy. Placki zwijać w rulony. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180′. Zapiekać 5-10 min. Smacznego

ravioli z polską nutą

A wiecie, że nigdy nie robiłam „normalnych” polskich pierogów, ale za to greckie pieczone czy ravioli to owszem? Z jakiegoś powodu boję się tradycyjnych polskich dań, choć jestem ich wielką fanką (przyznam się, że łącznie z podrobami- taka jestem „nieobrzydliwa”). Zakodowałam sobie, że takie tradycyjne dania mi nie wyjdą- nie wiem dlaczego. Ubezpieczam się, przygotowując rzeczy podobne. Nie będzie, że nie umiem, jakby inaczej smakowało. Po prostu tak miało być:)

Ravioli z polską nutą, bo zamiast ricotty polski twaróg półtłusty. Nie miałam ricotty to raz. A dwa- po co wydawać większą kasę, skoro polski biały ser jest naprawdę smaczny?

Składniki ( na 4 porcje):

- 5 żółtek;

- 450 g mąki;

- pęczek bazylii;

- ząbek czosnku;

- 150 g ricotty lub twarogu półtłustego;

- 2 łyżki oliwy;

- sok z cytryny;

- sól, pieprz

Z żółtek i mąki wyrobić ciasto- tak jest w przepisie. Pewnie mam za małe doświadczenie w ugniataniu ciasta, ale te dwa składniki były dla mnie niewystarczające, żeby się kleiło, więc dodałam nieco wody. Ciasto wstawić na pół godziny do lodówki. Bazylię posiekać z czosnkiem, dodać łyżkę oliwy. Wymieszać z serem. Doprawić solą i pieprzem. Mój farsz został wzbogacony o kilka zielonych oliwek, które zostały mi z innego dania. Ale nie są one konieczne.

Po wyjęciu z lodówki ciasto cienko rozwałkować, pociąć na kwadraty. Na połowie z nich układać po łyżce farszu. Przykryć ciastem bez farszu. Starannie zlepić brzegi.

Ravioli gotować w osolonej wodzie. Wg przepisu 4 minuty, wg mnie jakieś 6-7. Osączyć. Podawać z oliwą wymieszaną z sokiem z cytryny.

Smacznego:)

naleśniki na dwa sposoby

Dziś naleśniki. Na słodko- z jabłkami i prażonymi migdałami. Uwielbiam każdego rodzaju ziarenka i często dodaję je do jedzenia. Przy czym „ziarenka” to dla mnie dość szerokie pojęcie- to wszystko, co sympatycznie chrupie w zębach:) I wytrawne- rozmarynowe z fetą. Pierwsze z przepisu, drugie powstały jako potrzeba zjedzenia czegoś na szybko, a że miałam rozmaryn w doniczce to idealnie się nadał. Nie mam weny do pisania- trochem zmęczona po zajęciach, które miały być zumbą, a były aerobikiem… Miałam dwa miesiące przerwy, więc… Aż się boję, co będzie jutro!

NALEŚNIKI Z JABŁKAMI I MIGDAŁAMI (składniki na 8 sztuk):

- czubata szklanka mąki pszennej

- 4 jajka

- 2 szklanki mleka

- 6 jabłek

- 2 łyżki soku z cytryny

- łyżka masła

- 2 łyżki cukru (ja dałam jedną i było ok, choć pewnie jak ktoś ma dzieci to da dwie)

- oliwa

Mąkę wymieszać z jajkami i mlekiem. Przed mieszaniem w mikserze sprawdzić, czy wszystkie części maszyny są na miejscu. Ja nie sprawdziłam i nie chcecie wiedzieć, co się działo…

Jabłka obrać, pociąć na cząstki. Skropić sokiem z cytryny, a następnie podsmażyć na masełku. Zmniejszyć płomień i dusić do miękkości.Nadzienie posłodzić i zostawić do ostygnięcia.

W tym czasie uprażyć na suchej patelni migdały.  Wymieszać z jabłkami.

Z przygotowanego ciasta usmażyć naleśniki. Na patelni lekko tylko muśniętej oliwą.

Posmarować naleśniki nadzieniem.Złożyć wg uznania.

Ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zapiekać 10 min w temp 200′ . Podawać zaraz po przygotowaniu.

NALEŚNIKI ROZMARYNOWE Z FETĄ:

Przygotować ciasto z wymienionych wyżej składników, dodać do nich rozmaryn, suszony lub z doniczki. Nie za dużo, bo będzie gorzko. Łyżeczkę? Chyba… Na usmażonych naleśnikach położyć dość spory plaster fety. Polać dobrej jakości oliwą z oliwek.

Bardzo szybkie i pyszne. Moje kubki smakowe mówią, że rozmaryn lubi fetę i oliwę. Mam nadzieję, że Wasze powiedzą to samo. Smacznego:)