kasza gryczana ze szpinakiem i jajkiem sadzonym

Czyli pochwała prostoty. Bo co skomplikowanego jest w ugotowaniu kaszy gryczanej, przygotowaniu szpinaku i „posadzeniu” jajka? No nic. A jednak często, przeglądając blogi, zapisuję sobie bardzo proste przepisy ze względu na proponowane w nich nietypowe połączenia smaków. Połączenia, które niejeden raz zachwyciły moje kubki smakowe.

Składniki:

- kasza gryczana- porcja na dwie osoby;

- bulion warzywny w kostce (u mnie ze sklepu ze zdrową żywnością,

ze zmniejszoną ilością soli);

- szpinak mrożony- ilość wg zamiłowania do warzywa;

- 2 ząbki czosnku;

- niewielka garść startego żółtego sera;

- gałka muszkatołowa (najlepiej świeżo starta);

- 2 jajka;

- margaryna w płynie;

- sól, pieprz do smaku;

Kaszę ugotować wg przepisu na opakowaniu (lub najlepszego znanego sobie sposobu jej gotowania)

w bulionie warzywnym.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość margaryny, wrzucić pokrojony w plasterki czosnek, zeszklić.

Dodać zamrożony szpinak, podgrzewać do rozmrożenia.

Jeśli szpinak puścił dużą ilość wody, odlać nadmiar płynu.

Doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Dodać starty ser żółty, podgrzewać do rozpuszczenia sera.

Zdjąć szpinak z serem z patelni.

Przygotować jajko sadzone z płynnym żółtkiem.

Ja- z czystego lenistwa- smażę je na tej samej patelni,

ale jeśli ktoś ma z tym problem, może skorzystać z innej.

Na talerzu ułożyć kaszę, na niej szpinak, a na szpinaku jajko.

Jedzenie należy rozpocząć od przedzielenia jajka na pół,

aby żółtko rozlało się na inne składniki potrawy.

Smacznego.

ziemniaczana tortilla z cukinią

Lubię tortille. Szeroko rozumiane. Te płaskie i te grubaśne. Nadziane i całkiem skromniutkie. Zdrowsze i te nie całkiem zdrowe.

Tortilla espanola lub tortilla de patatas to odmiana omletu, przyrządzanego z jajek z dodatkiem ziemniaków i innych składników. Potrawa stanowi popularny element tapas, ale bywa również podawana jako samodzielny posiłek.

Taka tortilla, rodem z Hiszpanii, jest świetnym pomysłem na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków, które zostały z obiadu z poprzedniego dnia. To, co dodamy do mieszanki jajeczno- ziemniaczanej, zależy od naszej inwencji lub… od tego, co nam zalega w lodówce. Najczęściej podaje się ją z cebulą.

Zapewne przygotowując ten mój dzisiejszy obiad, popełniłam wszystkie możliwe grzechy przeciwko hiszpańskiej tortilli, ale przecież nigdy nie twierdziłam, że jestem kimś więcej niż zakochaną w jedzeniu amatorką…

Składniki (na tortillę przygotowaną na patelni o średnicy 20 cm):

- 3 małe ugotowane ziemniaki;

- pół niewielkiej cukinii;

- 3 jajka;

- suszony tymianek, sól, pieprz;

- oliwa (u mnie czosnkowa);

Oliwę rozgrzać na patelni, wrzucić pokrojoną w półksiężyce cukinię, posolić dość obficie.

Dusić, aż cukinia nieco zmięknie, ale wciąż będzie dość jędrna.

Dodać ugotowane ziemniaki, pokrojone jak cukinia, chwilę razem podsmażać.

Jajka roztrzepać w miseczce z tymiankiem, solą i pieprzem (ilość przypraw wg uznania).

Masą jajeczną zalać warzywa na patelni, smażyć 3–4 minuty, aż jajka zetną się od spodu.

Co jakiś czas podważać boki tortilli, aby jajko, które jeszcze się nie ścięło,

spływało na patelnię.

Ostrożnie przełożyć tortillę na talerz, a następnie zsunąć ją z powrotem na patelnię,

aby ścięła się druga strona- ok 2 min.

Zdjąć z patelni i zajadać:)

Smacznego.

kotlety jajeczne z pieczarkami, panierowane w otrębach pszennych

Muszę się do czegoś przyznać- jestem ZAKUPOHOLICZKĄ! Ostatnio wydaję pieniądze głównie na jedzenie i nagle, nie wiedzieć kiedy, zrobiły mi się pokaźne kolekcje wszelakich mąk, kasz, makaronów, oliw i temu podobnych… Z głodu nie padnę przez długi czas, zdecydowanie! Gorzej z moim portfelem. Postanowiłam więc przejść na kurację odwykową, oddałam kartę płatniczą na przechowanie i w najbliższym czasie zamierzam baaardzo ograniczyć wszelkie wydatki. Trzymajcie kciuki!

W pierwszej kolejności muszę zużyć produkty z krótką datą ważności. Stąd kotlety z jajek z pieczarkami, które już chwilę czekały na przetworzenie. W kotletach jest wprawdzie żółty ser (do pilnego zużycia!), ale za to zamiast bułki tartej użyłam do panierowania otrębów pszennych. Wiem, otręby nie niwelują obecności tłustego sera, ale przynajmniej nie ma bułki…No dobra- oszukuję się…

Składniki:

- 6 jajek;

- 2 łyżki startego żółtego sera;

- cebula;

- 8 pieczarek;

- sól, pieprz;

- otręby pszenne;

- olej rzepakowy;

- margaryna do smażenia;

Pięć jajek ugotować na twardo. Przestudzić, obrać, a następnie posiekać lub zetrzeć na tarce.

Obraną cebulę pokroić w małą kostkę.

Pieczarki oczyścić i pokroić w plasterki.

Pieczarki i cebulę podsmażyć na rozgrzanej margarynie do smażenia, delikatnie posolić.

Starte jajka wymieszać z pieczarkami, cebulą, serem i surowym jajkiem, doprawić solą i pieprzem. Jeszcze raz wymieszać.

Z masy formować kotleciki, obtoczyć w otrębach.

Smażyć na złoto na rozgrzanym oleju.

Kotlety podałam z mieszanką sałat z pomidorami, skropioną oliwą bazyliową i octem balsamicznym, ale to tylko moja wersja.

Smacznego.

omlet z pomidorami i octem balsamicznym

No i… Nie chce mi się dziś gotować! Ale wkleję przepis, bo mam zdjęciowe zapasy.

Składniki:

- 2 jajka;

- 1/4 szklanki mleka;

- pomidor;

- oliwa;

- ocet balsamiczny;

- bazylia;

- masło;

- sól, pieprz;

Żółtka oddzielić od białek. Żółtka roztrzepać z mlekiem, dodać pieprz.

Z białek i szczypty soli ubić pianę.

Dodać do żółtek.

Trochę masła roztopić na patelni, wylać na nie masę jajeczną.

Smażyć 2-3 min, przewrócić na drugą stronę i znów smażyć 2-3 min.

Omlet przełożyć na talerz. Na połowie ułożyć pomidory pokrojone w plastry, udekorować bazylią, polać oliwą i octem balsamicznym. Zajadać.

Smacznego.

clafoutis z pomidorami i kiełbaską

Nawet nie wiem, jak się to poprawnie czyta. Po polsku byłyby to jajka zapiekane z pomidorami, ale dobry szpan nie jest zły:)

Niezbyt ambitny sobotni obiad, pozbawiony ambicji m.in. przez pisanie tego, co już dawno powinno być napisane. Oraz wyjściem do takiego sklepu (przypomina mi się jeden z moich ulubionych w ostatnim czasie skeczów kabaretu Łowcy.B „Zabawa w chowanego”), co to w nim kupiłam kilo ubrań:)

Wracając do clafoutis- tradycyjnie jest klasycznym francuskim deserem, w którym owoce zapieka się w rzadkim cieście. Mój clafoutis jest wytrawną wariacją na temat, zgapioną ze strony magazynu Kuchnia i nieco zmodyfikowaną.

Składniki:

- kilka pomidorów- tak, żeby po pokrojeniu zakryły dno naczynia, w którym zamierzamy przygotować potrawę);

- 4jajka;

- czubata łyżka mąki pszennej;

- 200 ml jogurtu naturalnego;

- 4 łyżki mleka;

- kawałek kiełbasy;

- garść posiekanej bazylii;

- trochu sera żółtego- nie napiszę ile, bo ile kto da, tyle będzie ok;

- sól, pieprz;

- masło do formy;

Nagrzać piekarnik do 190′.

Na suchą patelnię wkroić kiełbaskę pokrojoną w drobną kostkę. Smażyć, aż zrobi się z niej coś na kształt skwarek.

Posmarować formę do zapiekania masłem, ułożyć na nim pokrojone pomidory (lub połówki pomidorków koktajlowych, jeśli takowych używamy). Kwestię pomidorowej skórki zostawiam do indywidualnej dyspozycji. Ja mam obsesję na punkcie pomidorowej skórki i ściągam ją, jeśli tylko się da.

Jajka ubić trzepaczką, dodać mąkę, jogurt i mleko. Mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Wsypać odrobinę sera, bazylię, doprawić solą i pieprzem, jeszcze raz wymieszać.

Wylać ciasto na pomidory, posypać pieprzem i resztą sera. Zapiekać ok 30 aż ciasto się przyrumieni i trochę urośnie.

Podawać na ciepło, np z zieloną sałatą.

Smacznego.

jajka po prowansalsku

Z niedzielnego śniadania. Pomysł zaczerpnięty od Iny Garten z telewizyjnego programu kulinarnego.

Wczoraj usłyszałam od D., że powinnam wystartować w III edycji Masterszefa. Nie ma bata! Po pierwsze- nie umiem kroić cebuli. A po drugie- bez przesady, z czym do ludzi?!? Co nie zmienia faktu, że miło było takie coś usłyszeć:)

Wracając do jaj…

Na dno małego naczynia żaroodpornego (kokilki) wlać odrobinę śmietany- tyle tylko żeby zakryła dno- i kwadracik masła o boku 1 cm (ach, cóż za zegarmistrzowska precyzja:P). Włożyć na 3 min do piekarnika rozgrzanego do 180′.

Przygotować przyprawy: gotowe prowansale lub samodzielnie rozgniecione w moździerzu (1/4 łyżeczki rozmarynu+1/4 łyżeczki tymianku+ 3 listki szałwii+ łyżka pietruszki+ sól+ pieprz).

Wyjąć kokilki  z piekarnika. Wbić jajo (ja mam małe, ok 7cm w średnicy, kokilki- od E.- i dlatego jedno, ale jak ktoś będzie używał większego naczynia, to jajek może być więcej).

Ziołami, nie wszystkimi oczywiście- zależy, ile kto lubi, posypać jajko. Dodać starty żółty ser.

Włożyć do piekarnika na jakieś 5 min, do momentu, aż jajka się zetną.

Smacznego.