babka z białą czekoladą i żurawiną

babka z białą czekoladą i żurawiną2Niektórzy mogą powiedzieć, że Święta mi się pomyliły, no bo kto publikuje przepis na babkę przed Bożym Narodzeniem? Ano ja:) To pierwsza, upieczona przeze mnie, babka, a w dodatku wzięła i wyszła! I smakowała- nie tylko mnie:)

Zachęcam zatem do wypróbowania przepisu, ostrzegając jednocześnie- nie jest to ciasto o zmniejszonej kaloryczności, więc dopuszcza się jeden maluni malusieńki kawałeczek…dziennie:)

Ten wypiek jest chyba wyrazem mojej tęsknoty za ciemną czekoladą, której muszę unikać. Podjęłam próbę zastąpienia jej jej białym odpowiednikiem i powiem Wam, że źle nie jest:) Zapewne znajdą się osoby, dla których nie ma czegoś takiego jak biała czekolada, uwierzcie mi jednak, że, jak mówi przysłowie, „na bezrybiu i rak ryba”…

Przepis znalazłam w gazetce Gotuj krok po kroku.

Składniki:

- 250 g miękkiego masła;

- 3/4 szklanki cukru pudru+ do posypania;

- opakowanie cukru wanilinowego;

- 4 jajka;

- 100g białej czekolady;

- 150 g mąki pszennej+ jedna łyżka;

- 100 g mąki ziemniaczanej;

- łyżeczka proszku do pieczenia;

- garść suszonej żurawiny;

- szczypta soli;

-  masło i mąka do formy;

Masło utrzeć z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym na puszystą masą.

Po ok 6 min dodawać po jednym żółtku, mieszając.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić.

Ucierając masło z cukrami, dodawać czekoladę.

150 g mąki pszennej i 100 g mąki ziemniaczanej przesiać z proszkiem do pieczenia,

po czym dosypać do masy czekoladowej.

Zmiksować na najwolniejszych obrotach miksera.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Łyżką delikatnie połączyć ją z masą.

Suszoną żurawinę obtoczyć w jednej łyżce mąki.

Dosypać ją do ciasta i wymieszać.

Formę z kominem o średnicy 24 cm posmarować masłem i przesypać mąką.

Masę wlać do formy. Wierzch wyrównać.

Piec ok godziny w temperaturze ok 175′.

Po ok 30 min, gdy wierzch się zarumieni, ciasto nakryć folią aluminiową.

Stan wypieczenia sprawdzać patyczkiem.

Ostudzony wypiek wyłożyć na talerz, oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego.

babka z białą czekoladą i żurawiną

owsiane ciasto ze śliwkami, prażonym słonecznikiem i siemieniem lnianym

Powroty nie są łatweciasto owsiane ze sliwkami1. Zwłaszcza powroty do pracy po dłuższej przerwie- czuję się jakbym dopiero skończyła studia i zaczynała swoją „karierę zawodową”. Jest połowa września, a ja wciąż nie ogarniam wszystkiego, co powinnam ogarnąć…  W takiej sytuacji kucharzenie odchodzi na dalszy plan- jem to, co można przygotować błyskawicznie, zdarza się, że korzystam z gotowców.

Nie zmieniło się jednak to, że to gotowanie jest tym, co mnie uspokaja, przy czym się relaksuję…

A że ostatnio moje zapotrzebowanie na cukier wzrosło (oj, nie jestem z tego zadowolona!), na blog trafia kolejny wypiek.

Cudownie prosty, cudownie smaczny i… straszliwie kruchy. Podejrzewam, że gdybym użyła mniejszej blachy, rozsypywanie się znacznie by się zmniejszyło. Autorka bloga kuchnia Doroty, z którego zaczerpnęłam przepis, poleca blachę o średnicy 22 cm- myślę, że to nieprzekraczalne maksimum.

Składniki:

- 1 1/2 szklanki mąki pszennej ;

- 110 g miękkiego masła;

- 3/4 szklanki  cukru (dałam 1/4 szklanki);

- 1 żółtko (L);

- 1/2 szklanki płatków owsianych;

- uprażona na suchej patelni mieszanka słonecznika i siemienia lnianego- ok pół szklanki;

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia;

- szczypta soli;

- 400 g śliwek;

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do 180′.

Masło i cukier zmiksować na jednolitą masę. Dodać żółtko, znów zmiksować.

Dodać płatki owsiane, słonecznik i siemię lniane oraz mąkę, zmiksować na średnich obrotach.

Powstaną grube okruchy z ciasta.

Połową ciasta wysypać dno formy, wyścielonej papierem do pieczenia.

Na cieście poukładać blisko siebie ćwiartki śliwek, posypać resztą ciasta.

Piec 30 – 35 min do zrumienienia.

Studzić na kuchennej kratce w formie. Zimne ciasto posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

ciasto owsiane ze sliwkami2

świąteczne pierniczki z dwóch mąk

Jeśli wydaje Wam się, że te pierniki zdobili moi podopieczni w przedszkolu, to się mylicie:)

Zdobienia zostały wykonane przez osoby pełnoletnie (niektóre nawet dość mocno pełnoletnie:)

Po kilku latach przerwy zorganizowałam wspólne PIERNICZENIE, jak nazywam przedświąteczne spotkanie, mające na celu ploteczki i dekorowanie pierników (w tej właśnie kolejności).

Pierniki z tego przepisu piekłam pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Wyszły naprawdę smaczne, a ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Przepis zaczerpnęłam z fb z branżowej grupy. Z chęcią zdradziłabym imię i nazwisko pani, która wrzuciła tam tę recepturę, ale, rozumiecie, ustawa o ochronie danych osobowych…

pierdniczki'

Składniki:

- 300 g mąki pszennej;

- 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej;

- 2 duże jajka;

- 130 g cukru pudru;

- 100 g masła, roztopionego i lekko przestudzonego;

- 100 g łagodnego miodu np. akacjowego;

- spora łyżka przyprawy do piernika;

- łyżka kakao;

- łyżeczka sody oczyszczonej;

Wszystkie składniki wsypać do miski i wymieszać.

Wyrobić gładkie ciasto (może być klejące, ale nie dodawać mąki).

Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując małą ilością mąki -

- żeby ciasto nie kleiło się do stolnicy.

Wykrawać różne kształty pierniczków.

Układać je w niewielkich odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 180′ przez około 8 – 10 min

(długość pieczenia zależy od wielkości pierniczków, mniejsze pieczemy nawet krócej).

Wyjąć, wystudzić na kratce. Dowolnie udekorować.

Smacznego.

panierowany biały ser

Uff…Przeżyłam pierwszą odsłonę bloga. Wstawiam następną propozycyję. Zgodnie z zasadą… słomianego zapału:) Pewnie za jakiś czas będę sobie o blogu przypominać raz na miesiąc, póki co jednak (póki zwolnienie, póki weekend) korzystam.
Dziś patent na „syte” późne śniadanie. Lub kolację. Bardzo niezdrowy, bo z panierką.Bardzo prosty i szybki. Smacznego!

- ser biały (nie piszę, ile bo to zależy od ilości żarłaczy)
- 2 jajka
- przyprawa do kurczaka
- curry (ile kto lubi, ale nie za dużo, bo będzie gorzko)
- bułka tarta

- olej do smażenia;

Ser kroimy w plastry grubości od 1 do 1.5 cm.
Jajka wbijamy do miseczki, roztrzepujemy widelcem. Dodajemy przyprawę do kurczaka i curry. Mieszamy.
Plastry sera zanurzamy w masie jajecznej, obtaczamy w bułce tartej i na patelnię z dobrze rozgrzanym olejem. Smażymy najpierw na wolnym ogniu,a gdy ser lekko zmięknie, lekko zwiększamy ogień, by panierka się zrumieniła.
Z czym? Ja lubię ze świeżym ogórkiem, szczypiorkiem i jogurtem naturalnym, ale to już wg uznania. Smacznego!
Przyprawa do kurczaka, taka gotowa jest przejawem mojego lenistwa. I jednym z niewielu gotowców, które (których? jak to będzie po polsku?) używam w mojej kuchni. Ale NAPRAWDĘ używam jej rzadko. Kolekcjonuję przyprawy i skwapliwie z nich korzystam. Gotując praktycznie nie używam soli, już o przyprawach typu vegeta nie wspomnę. Myślę, że dużo smaczniejsze jest tworzenie własnych przyprawowych mieszanek.
No dość wymądrzania się. Widzieliście to SŁOŃCE za oknem? Widzieliście?