ciasto francuskie z farszem: pieczarki, parówka, ser

Żeby nie było- nie przygotowałam sama ciasta francuskiego. Nigdy nie próbowałam i w najbliższym czasie nie zamierzam próbować. Nie moja półka.

W ogóle pierwszy pomysł na dzisiejszy obiad był taki, żeby kupić gotowe ciasto na pizzę, powrzucać dodatki i voila! Ciasta na pizzę jednak nie było, więc skończyło się na francuzie.

Drugi pomysł- trzeba zużyć pieczarki, bo zostały, a jak pieczarki to kurczak oczywiście… A skończyło się na parówkach. Bo taniej…

Zmiany, zmiany, zmiany. Jedno, co się nie zmieniło, to to, że obiad z gatunku leniwych, takich, co to robi się sam. Takie są najfajniejsze, prawda?

 

Składniki:

- opakowanie gotowego ciasta francuskiego;

- cebula;

- ok 15 dag pieczarek;

- 2 parówki;

- kawałek sera żółtego;

- margaryna w płynie;

- jajko;

- oregano, sól;

 

Cebulę pokroić, zeszklić na oliwie, dodać pokrojone pieczarki. Dusić do miękkości i odparowania wody, delikatnie posolić w trakcie.

Ciasto francuskie pokroić na kwadraty. Na co drugim kwadracie umieścić trochę pokrojonej parówki, podduszonych pieczarek, posypać startym żółtym serem.

Wolnymi kwadratami ciasta przykryć te, na których znajduje się farsz. Zakleić. Ja zawijałam połączone rogi ciasta do góry.

Przygotowane „paszteciki” posmarować rozkłóconym jajkiem, posypać oregano.

Zapiekać 15 min w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200′.

Smacznego.

Ps. Prezentacja potrawy na talerzu od Martusi, którym w razie potrzeby można kierować autobusem. Wtajemniczeni wiedzą, o co kaman:)