17/2017 pesto z tuńczykiem

Jeśli nie mam pomysłu na to, co zrobić na obiad, sięgam po blender i przygotowuję pesto. Wykorzystuję do niego różne zieloności- bazylię, pietruszkę, różne rodzaje sałaty, szpinak, jarmuż, a nawet nać marchwi. Czasem mieszam je na zasadzie „co się nawinie”. Częściej niż orzechy wrzucam do pesto słonecznik, jak mam fantazję to prażę go na suchej patelni. Tak mi po prostu bardziej smakuje.

Tym razem postanowiłam dodać do pesto tuńczyka z puszki, takiego w sosie własnym. Czas przygotowania obiadu (w przypadku makaronu z pesto to czas gotowania makaronu) nie zmienił się wcale, ale pesto nabrało wyrazistości. Lubię to:)

spaghetti z pesto z tuńczykiemSkładniki (nie podaję dokładnych proporcji, bo zawsze robię pesto na oko):

- garść zieloności-spośród wymienionych wyżej;

- słonecznik (można uprażyć go na suchej patelni);

- ok 1/3 puszki tuńczyka w sosie własnym;

- starty ser żółty;

- oliwa;

- sól, pieprz;

Ww składniki włożyć do pojemnika blendera i zmiksować na nie bardzo jednolitą masę.

Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu,

wymieszać z wcześniej przygotowanym pesto.

Gotowe!

Pesto można przechowywać, przekładając je do słoika i zalewając oliwą

(masa nie może wystawać ponad oliwę, bo się zepsuje).

Ja, leniwiec, nadmiar pesto po prostu zamrażam.

Smacznego.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.