nie wiem, co na obiad, czyli szybki krem marchewkowo- kukurydziany

Ten krem to fajna propozycja, jeśli nie mamy pomysłu na obiad, a chcemy, żeby było szybko i rozgrzewająco. Potrzebujemy jedynie puszki kukurydzy i kilku zabłąkanych w kuchni marchewek. Przygotowanie zupy trwa naprawdę krótko i wymaga minimalnego wysiłku.

No po prostu same plusy:)

Jeśli chodzi o użycie kukurydzy, która potencjalnie może szkodzić przy dolegliwościach refluksowych, zauważyłam, że niewielkie jej ilości nie przeszkadzają mojemu problematycznemu układowi pokarmowemu. Ale sprawdźcie, jak podziała na Wasze układziochy:)

zupa kukurydziano marchewkowaSkładniki (na 2 porcje):

- 3 małe marchewki;

- puszka kukurydzy;

- pół czerwonej cebuli;

- ok litra wody (lub, jeśli chcemy, żeby krem był bardziej gęsty, mniejsza jej ilość);

- sól, pieprz, curry, kurkuma;

- oliwa;

- pół kostki bulionu warzywnego (opcjonalnie!

ja nie używam dodatkowego tłuszczu, jeśli podsmażam cebulę na oliwie);

- uprażone na suchej patelni orzechy ziemne (może też być słonecznik);

Marchewki obrać, pokroić w kostkę.

Rozgrzać w garnku oliwę, zeszklić na niej pokrojoną w piórka cebulę.

Do cebuli dodać marchewkę oraz osączoną kukurydzę.

Doprawić solą i pieprzem, zalać wodą.

Gotować do miękkości marchewki.

Całość doprawić curry i kurkumą, lekko przestudzić i zblendować.

Podawać z prażonymi orzechami lub słonecznikiem.

Smacznego.

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.