czekoladowe muffinki z burakiem

Ech, jak mnie tu dawno nie było… Czerwcowe szaleństwo pracowe skutecznie odebrało mi chęć do gotowania, a więc do blogowania również…

Ale wracam. Na słodki (kolejny) początek muffinki, które w liczbie 76 sztuk upiekłam na nadzorowany przeze mnie przedszkolny festyn rodzinny. Ja już na buraki patrzeć nie mogę, ale może ktoś wykorzysta ten przepis… Kiedyś, jak już skończą się te straszne upały…

Składniki:

- 2 średniej wielkości buraki;

- 150 ml oleju;

3 jajka;

140 g mąki pszennej pełnoziarnistej;

1 łyżeczka proszku do pieczenia;

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej;

150 g cukru;

5 łyżek kakao;

szczypta soli;

Buraki ugotować aż do miękkości (około 1,5 godziny). Przestudzić, a następnie obrać i zblendować.

Powstałe w ten sposób purée buraczane wymieszać z olejem i jajkami,

następnie dodać stopniowo cukier oraz sól.

Mąkę, kakao, sodę i proszek do pieczenia przesiać.

Ciągle mieszając, dodawać małymi porcjami do ciasta.

Gotowe ciasto nakładać do 3/4 wysokości foremek.

Piec około 15 – 20 minut w 180 stopniach, do suchego patyczka. Przestudzić.

Smacznego.

2 Komentarze

    • kilka pozytywnych uwag, nie powiem, usłyszałam:) ale też niewiele osób wiedziało, że to moje dzieło:)
      ps. za to moja kuchnia po tym pieczeniu wyglądała jak po wybuchu bomby- burak był wszędzie:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.