naleśniki z botwinką i fetą

Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz użyłam botwinki w mojej kuchni. Pierwotny plan zakładał burgery drobiowe z botwinką, skończyło się jednak na naleśnikach, bo w ten upał nie chciało mi się lecieć do sklepu… Czemuż, ach czemuż zawsze przegrywam z moim lenistwem….;)

Jak wyczytałam botwinka działa leczniczo- pobudza apetyt (niestety), łagodzi stres, pomaga w odkwaszaniu i odtruwaniu organizmu. Hmm… Ciekawe czy nadmiar cukru też usunie…;p

naleśniki z botwinkąNALEŚNIKI (podaję przepis z gazety, ale ja je zrobiłam wg swojego):

- 3 szklanki mąki;

- 2 szklanki mleka;

- szklanka wody gazowanej;

- szczypta soli i cukru;

- jajko;

- 2 łyżki oleju+ olej do smażenia;

FARSZ:

- 300 g liści z botwiny;

- 100 g startego sera żółtego;

- cebula;

- opakowanie sera feta;

- sól, pieprz;

Przygotować ciasto i usmażyć naleśniki.

Liście botwiny pokroić, przesmażyć na oleju z posiekaną cebulą.

Dodać pokruszoną fetę, doprawić.

Naleśniki przełożyć farszem, przesypując warstwy serem żółtym. Zapiec.

Smacznego.

2 Komentarze

  1. Ja nie zauważyłam żeby botwinka pobudzała apetyt, ale wierzę w jej pozytywne właściwości ;) A Twoje naleśniki bardzo mi się podobają i postaram się takie zrobić, bo jak dotąd to botwinkę jadam tylko w zupie :P

  2. Oryginalny przepis nie powiem. Dam się jednak namówić na jego zrobienie. Mam jednak wątpliwości co do tego sera fety. Próbował ktoś już robić, oprocz autorki?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.